Recenzje - Kino

Roma - czarno-biała magia Alfonso Cuaróna

2019-02-01 13:41:37

Dacie wiarę, że człowiek, który zrealizował efekciarski superhit - "Grawitacja", teraz odpowiada za czarno-biały dramat o indiańskiej służącej? A fakty są takie, że Alfonso Cuarón w filmie "Roma" porusza tematykę, która dotyczy go osobiście, ale ta opowieść, rozgrywająca się w tytułowej dzielnicy Meksyku, jest w stanie poruszyć widza z każdego zakątka świata. Obraz już został laureatem Złotego Lwa na MFF w Wenecji, dostał dwa Złote Globy i ma aż dziesięć nominacji do Oscarów 2019. w czym tkwi siła tego dzieła? Sprawdzamy!

Roma - film 2018

"Roma" to takie dzieło, które potrafi zachwycić krytyków do tego stopnia, że zadają sobie pytania o to czy filmy idealne mogą istnieć na prawdę? Dla wielu widzów seans "Romy" może być aż dziwny, kiedy nie są w stanie doszukać się jakiejkolwiek wady, słabszego punktu, czegoś choć trochę niedopracowanego. Natomiast, jak to zawsze w przypadku dzieł kultury bywa, nie jest to coś bezwzględnie dobrego, dającego nam 100% pewności, że nas zachwyci, oczaruje i trafi proso w serce.

Część odbiorców odrzuci na przykład powolne tempo i to, że przez pierwsze 40 minut w zasadzie „nic się nie dzieje”, ale i to zdaje się mieć swoje konkretne uzasadnienie. Nawet, gdy obserwujemy Cleo (Yalitza Aparicio) podczas rutynowych, domowych czynności, naturalnie zbliżamy się do bohaterki, by przy późniejszych punktach zwrotnych historii niemal instynktownie jej kibicować i trzymać kciuki za pozytywne rozstrzygnięcie spraw.

A przecież nie tylko Cleo jest tu ważna. Siłą rzeczy jej losy związane są z „panią domu” - Sofia (Marina de Tavira), która usiłuje uporać się z przedłużającą się nieobecnością męża i kilkorgiem dzieci. Do tego cała historia rozgrywa się na tle niebezpiecznych zamieszek politycznych w mieście. Bohaterka, która jest szanowana przez Sofię i uwielbiana przez dzieci zdaje się być w dość dobrym położeniu. A potem jesteśmy świadkami dramatu Cleo, który trafia w nas jak grom z jasnego nieba i tkwi tak aż do fenomenalnej sceny na plaży w końcówce filmu, gdy kobieta i towarzyszące jej osoby przeżywają dosłowne i przenośne oczyszczenie.

A wiecie, że ta uniwersalna i ponadczasowa fabuła została tu opakowana w zapierające dech obrazy.  "Roma" jest po prostu pięknie sfilmowana, a artyzm kadrów w połączeniu z pieczołowicie zaplanowanymi ruchami kamery i zupełnie „naturalnym” montażem powodują, że seans mija nam płynnie. Prawdopodobnie, ta historia i tak byłaby wciągająca, ale to, jak została pokazana ma kluczowy wpływ na nasze przeżycia i to, że traktujemy tę produkcję jako dzieło sztuki, a nie kolejny wyciskacz łez o skrzywdzonej osobie z nizin społecznych.

Do tego pozbawienie filmu kolorów nie wydaje się tu bezcelowe, a nieustannie stosowane panoramy i plany ogólne (niemal nie ma tu zbliżeń i półzbliżeń) skupiają nas na Cleo, nawet gdy kobieta nie znajduje się w centralnym punkcie kadru. Sama Aparicio jest bardzo oszczędna w środki aktorskiego wyrazu. Gra naturalnie, niemal niepozornie, a jednak ma w sobie jakiś magnetyzm, powodujący, że nie pozostaje nam obojętna, nawet jeśli nie jesteśmy w stanie się z nią utożsamić. Kreacja tej aktorki sprawia, że dzieło Cuaróna ostatecznie nie jest dla nas wydmuszką, a emocjonującym pokazem życia, przeniesionego w ramy kina – współczesnego kina, które mimo retro stylistyki, ma niesamowity wydźwięk dla widza świadomego, wymagającego i potrafiącego docenić kunszt twórców.

Michał Derkacz


fot. Carlos Somonte/materiały prasowe

Słowa kluczowe: recenzja, ocena, analiza, 2018
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.
Jak wytresować smoka 3 - recenzja

Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.

Oceniamy najnowszy film anime w reÅźyserii Mamoru Hosody.
Mirai - recenzja

Oceniamy najnowszy film anime w reżyserii Mamoru Hosody.

Oceniamy najnowszy film w reÅźyserii Roberta Rodrigueza.
Alita: Battle Angel - recenzja przedpremierowa

Oceniamy najnowszy film w reżyserii Roberta Rodrigueza.

Polecamy
Złe wychowanie po czesku
Złe wychowanie po czesku

Przeciętny pisarz przeciętnych książek na jednym ze spotkań autorskich, dowiaduje się od swojej czytelniczki, że teraz jego autograf nic nie jest wart...

Noe superbohater (RECENZJA)
Noe superbohater (RECENZJA)

Wszyscy, którzy w filmie "Noe. Wybrany przez Boga" spodziewali się wiernego odtworzenia biblijnej opowieści, mogą wyjść z kina z mocno opadniętą szczęką.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.
Jak wytresować smoka 3 - recenzja

Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.

Oceniamy najnowszy film anime w reÅźyserii Mamoru Hosody.
Mirai - recenzja

Oceniamy najnowszy film anime w reżyserii Mamoru Hosody.