Recenzje - Kino

Dom z papieru: Korea - recenzja odcinków 1-6

2022-06-27 09:23:05

Hiszpański serial „Dom z papieru” z 2017 roku okazał się tak wielkim przebojem, że Netflix, na fali szalonej popularności koreańskich produkcji, zdecydował się na realizację nowej wersji. Remake pod tytułem „Dom z papieru: Korea” jest jednak stworzony przez Alexa Pinę, który odpowiada za sukces pierwowzoru, co można uznać jednocześnie za zaletę i wadę. Czy fani oryginału znów zobaczą to samo? A może nie ma sensu zmieniać tego, co perfekcyjnie działało, przynajmniej do pewnego momentu? W tej recenzji odcinków 1-6 serialu „Dom z papieru: Korea” skupimy się wyłącznie na azjatyckiej wersji i sprawdzimy czy obroni się ona jako oddzielny tytuł, śledzony bez znajomości fabuły pierwowzoru.

Dom z papieru: Korea

Dwie Koree, jeden skok

Pomysł na fabułę z jednej strony jest prosty, bo znów dostajemy historię skoku na wielką kasę, ale tym razem nie jest to zwykły napad na bank, lecz planowana miesiącami akcja obrabowania mennicy. Genialny strateg i jego załoga złożona z najwyższej klasy złodziei z Północy i Południa chcą ukraść świeżo wydrukowaną walutę (cztery biliony wonów, których nikt nie namierzy) na terenie przyszłej, zjednoczonej Korei (po powstaniu Wspólnego Obszaru Gospodarczego).

Profesor przewidział niemal wszystkie scenariusze jakie mogą mieć miejsce podczas wielu dni spędzonych przez jego ludzi w mennicy z zakładnikami, a także zdaje się przechytrzać policję z doświadczoną negocjatorką na czele. Czy jednak nieprzewidywalny czynnik ludzki i powoli narastające uczucia nie pokrzyżują doskonałego planu?

Czy przewidzisz swoje zaskoczenie?

W serialu wprowadzono wyraźnie zarysowane tło polityczno-społeczne, a motyw pochodzenia bohaterów z Korei Północnej i Południowej jest kilka razy istotny w dialogach oraz akcji. Ta ma oczywiście swoje zwroty, bo gdyby wszystko szło idealnie według planu profesora, to emocji nie byłoby aż tak wiele. Ciekawe jest jednak to, że jako widzowie jesteśmy często zaskakiwani faktem, że profesor zaplanował ruchy nawet na wypadek niepowodzeń czy też teoretycznie bardzo sprytnych działań policji.

Twórcy bardzo sprawnie przeprowadzają nas przez kolejne dni jakie spędzają złodzieje i zakładnicy w zamkniętych przestrzeniach mennicy. Widzimy konieczność dogadania się i współistnienia na określonych zasadach obu tych grup, by nie doszło do rozlewu krwi, buntu, chaosu czy (co chyba najważniejsze) przerw w pracach. W końcu kluczowy jest tu ten aspekt drukowania pieniędzy przy jednoczesnym kopaniu tunelu do ucieczki.

Czasami jednak akcja sprawia wrażenie rozciąganej na siłę, zwłaszcza gdy po kilka razy widzimy jak ta sama postać (dyrektor mennicy) sprawia problemy wychowawcze, albo policja stara się infiltrować budynek i nic z tego nie wychodzi albo okazuje się, że to też przewidział Profesor. Jednak gdy kilka razy daje nam się do zrozumienia, że ktoś został zastrzelony, a w kolejnym odcinku jednak żyje, to już nie jest dla nas zaskoczenie, tylko wtórność scenariusza.

Plan doskonały, scenariusz nie zawsze

Pochwalić trzeba aktorstwo. Nie są to jakieś wybitne dramaturgicznie role, ale błyskawicznie możemy stwierdzić, z którą postacią sympatyzujemy, o którą się boimy, której nie znosimy, a która wywołuje respekt i wzbudza szacunek, albo zwyczajnie bawi. Z początku wydaje się, że główną bohaterkę gra Jeon Jong-seo (jako Tokyo), ale szybko rozwój wydarzeń sprawia, że „Dom z papieru: Korea” ma po prostu bohatera zbiorowego. Nawet Yoo Ji-Tae (jako Professor) czy Yunjin Kim (negocjatorka) nie są klasycznymi protagonistami, choć ich wątki są interesujące, gdy buduje nam się konflikt uczuć z interesami.

Jeśli lubicie koreańskie produkcje, to ta charakterystyczna estetyka wraca wielokrotnie, zwłaszcza w scenach poza budynkiem mennicy. Podejrzane bary, knajpy i inne oświetlone kolorowymi neonami kluby nocne potęgują klimat azjatyckich kryminałów. Nie jest to natomiast tytuł pozbawiony głupot logicznych, szczególnie gdy analizujemy sposoby zarządzania zakładnikami przez rabusiów. Po miesiącach przygotowań nadal kłócą się oni o to, czy bardziej zastraszać zakładników, czy kolegować się z nimi i dawać wolność poruszania po obiekcie. Ostatecznie i tak widzimy syndrom sztokholmski, z romansem bandyty z ofiarą na czele. Odcinki 1-6 zostawiają nas z ochotą na więcej, ale też poczuciem, że to nie jest opowieść, którą chcielibyśmy śledzić przez kilka sezonów.   

Michał Derkacz


fot. materiały Netflix

Słowa kluczowe: serial, Netflix, Dom z Papieru Remake, 2022, ocena
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Doktor Strange w multiwersum obłędu
Doktor Strange w multiwersum obłędu - recenzja wydania Blu-ray

Czy warto zobaczyć ten film? Jakie dodatki są na płytach Blu-ray?

Carter film Netflix
Carter - recenzja

"Hardcore Henry" + "Raid 2" + "John Wick 3".

Łut szczęścia
Łut szczęścia - recenzja

Mieliśmy szczęście zobaczyć jedną z najlepszych animacji 2022 roku!

Polecamy
Klątwa Ju-on: Początek
Klątwa Ju-on: Początek - recenzja serialu

Japoński serial grozy jest już na Netflix. Czy strach się bać?

Mewa - 9. American Film Festival
Mewa - recenzja festiwalowa

Oceniamy ekranizację sztuki Antona Czechowa z Saoirse Ronan i Annette Bening w obsadzie.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Doktor Strange w multiwersum obłędu
Doktor Strange w multiwersum obłędu - recenzja wydania Blu-ray

Czy warto zobaczyć ten film? Jakie dodatki są na płytach Blu-ray?

Carter film Netflix
Carter - recenzja

"Hardcore Henry" + "Raid 2" + "John Wick 3".

Popularne
25 najlepszych filmów wszech czasów
25 najlepszych filmów wszech czasów

Magazyn "Empire" wybrał najlepsze filmy wszech czasów. Zapraszamy do obejrzenia ścisłej czołówki rankingu!

Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi
Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi

Dym w płucach często łączy się z oglądaniem filmów. Prezentujemy 20 idealnych filmów na wieczór z zielskiem.

12 najlepszych filmów psychologicznych
12 najlepszych filmów psychologicznych

Przedstawiamy najlepsze filmy psychologiczne, które każdego oglądającego zmuszą do refleksji!