Recenzje - Kino

Wonder Woman - kobieta sukcesu [RECENZJA]

2017-06-06 10:17:14

Żadna superbohaterka nie zasługiwała tak bardzo na dobry film jak kultowa Wonder Woman. Fani tej, niezwykle ważnej (nie tylko) w popkulturze, postaci w końcu dostali solidną historię jej poświęconą. Przy okazji, kinowe uniwersum DC doczekało się filmu, którego zdecydowanie nie musi się wstydzić. "Wonder Woman" w reżyserii Patty Jenkins (pierwsza reżyserka w Hollywood z budżetem ponad 100 mln dolarów na produkcję) zdaje egzamin i prezentuje taką Dianę, na jaką czekali fani.

Wonder WomanNa sukces filmu wpływa oczywiście kilka czynników. Przede wszystkim - obsada. Nic by z tej produkcji nie wyszło, gdybyśmy mieli problem z kreacją, zachowaniem, motywacją czy wyglądem głównej bohaterki. Na szczęście, nie ma się do czego przyczepić, a Gal Gadot wręcz trzeba pochwalić.
 
Być może to zasługa Patty Jenkins, że wycisnęła z Gadot wszelkie pokłady talentu, ale dla widza liczy się efekt końcowy. Ekranowa Diana, to zabójczo piękna, amazońska księżniczka, która z jednej strony jest waleczna, ambitna i zadziorna, a z drugiej - łatwowierna, naiwna i zagubiona w wielkim świecie ludzi, w czasach I wojny światowej (w filmie określa się ją jako "wielką wojnę").
 
To zderzenie Diany z nowym światem (po opuszczeniu wyspy amazonek - mitycznej Temiskiry) wypada zaskakująco dobrze, głównie za sprawą jej towarzysza. Steve Trevor szpieg, przez którego protagonistka trafia na wojenny front, to ciekawe połączenie beztroskiego luzaka z nieustraszonym, skłonnym do poświęceń bohaterem. Chris Pine w tej roli błyszczy w każdej scenie! Nie można tego powiedzieć o postaciach drugoplanowych, ale i oni mają tyle charyzmy, ile wymagała od nich fabuła.

Dobrą decyzją było także przedstawienie typowego origin story bohaterki i osadzenie akcji w czasie wojny. Jednak prowadzi to do sporego "konfliktu interesów" twórców, którzy jednocześnie chcą nam pokazać poruszające okropności wojny, z ofiarami wśród cywilów i urwanymi kończynami żołnierzy, jednocześnie posyłając w okopy półnagą piękność z mieczem, który (chyba w jakiś magiczny sposób) nigdy nie zabrudzi się krwią zabitych Niemców.

Nie powinno też dziwić, że czarne charaktery tego filmu są tak sztampowe i jednowymiarowo złe, jak to tylko możliwe. Są tu tylko po to, by Wonder Woman miała z kim walczyć. A jeśli już o scenach akcji mota, to trzeba zaznaczyć, że zrealizowano je dość nierówno. Sekwencja na froncie i potem w miasteczku robi wielkie wrażenie, ale już finał jest chaotyczny, przewidywalny i mało zajmujący.

Z resztą cała produkcja zdaje się być nieprzemyślana konstrukcyjnie. Początek jest świetny, środek zbyt rozwlekły i nudnawy, a finał choć satysfakcjonujący, to jednak nieco zawodzi brakiem oryginalności. Nie każdemu spodoba się humor, którego jest sporo, ale jest albo nietrafiony, albo seksistowski, albo "suchy".

Krzywdzące są jednak wszelkie narzekania na słabe efekty specjalne. Wizualnie "Wonder Woman" prezentuje się na tyle dobrze, na ile pozwalały środki finansowe, a niektóre ujęcia i kadry są wyjątkowo ładnie skomponowane. Ostatecznie "Wonder Woman" trzeba zaliczyć do udanych adaptacji komiksów i z niecierpliwością czekać na kolejne przygody tej bohaterki, tym razem już w zespole "Ligi Sprawiedliwości".



Michał Derkacz

Wonder Woman, reż. Patty Jenkins, prod. USA/ Chiny/Hongkong, czas trwania 141 min, dystr. Warner Bros. Entertainment Polska, polska premiera 2 czerwca 2017

Słowa kluczowe: Wonder Woman recenzja, Wonder Woman film, Wonder Woman 2017, Wonder Woman ocena, Gal Gadot

Wonder Woman - zdjęcia z filmu (15)

Wonder Woman - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 1
Wonder Woman - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 2
Wonder Woman - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 3
Wonder Woman - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 4
Wonder Woman - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Warto przeczytać
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)

„To tylko seks”, jak dla mnie, wygrywa tegorocznego Wielkiego Szlema w dziedzinie komedii romantycznych.

"Nasza klasa" – studium upokorzenia
"Nasza klasa" – studium upokorzenia

„Nasza klasa” to obraz, który ze względu na temat i niepokojący realizm na pewno pozostawi ślad w świadomości widza – należy mieć nadzieję, że przede wszystkim tego młodego.

Zobacz także
Manifesto - recenzja festiwalowa

Popis talentu i wszechstronności Cate Blanchet.

Serce miłości - recenzja festiwalowa

Najnowszy film Łukasza Rondudy prezentowany był podczas 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty.

The Square
The Square - recenzja festiwalowa

Recenzujemy tegorocznego laureata Złotej Palmy festiwalu w Cannes.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio czytane
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)

„To tylko seks”, jak dla mnie, wygrywa tegorocznego Wielkiego Szlema w dziedzinie komedii romantycznych.

"Nasza klasa" – studium upokorzenia
"Nasza klasa" – studium upokorzenia

„Nasza klasa” to obraz, który ze względu na temat i niepokojący realizm na pewno pozostawi ślad w świadomości widza – należy mieć nadzieję, że przede wszystkim tego młodego.

Popularne
"Zostaną po nas tylko guziki..."
"Zostaną po nas tylko guziki..."

„Katyń” to film przede wszystkim dla Polaków, który pozwala dumę z Polski autentycznie poczuć. Pokazuje – bez względu na to, jak bardzo górnolotnie to brzmi – korzenie narodu polskiego.

Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać
Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać

Przerażająca wizja gimnazjalistek, gotowych oddać swoje ciało za opaskę na włosy i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych wstrząśnie zapewne każdym