Dzieje się - Kino

"Zgoda" to nieznana część historii - wywiad z Jakubem Gierszałem

2017-10-13 11:19:15

13 października na ekrany polskich kin weszła „Zgoda” – poruszająca historia miłosna, rozgrywająca się w trudnych czasach schyłku II Wojny Światowej. W jednej z głównych ról w filmie zobaczymy Jakuba Gierszała, zdobywcę nagrody „Shooting Star” dla „najbardziej obiecującego, młodego aktora europejskiego”. W „Zgodzie” wcielił się on w Erwina – Niemca skrycie zakochanego w uwięzionej w obozie pracy Annie. Szerzej o swojej roli, towarzyszącym jej wyzwaniom i nieznanej części polskiej historii, Jakub Gierszał opowiedział w zamieszczonym poniżej wywiadzie.

Jakub GierszałJaką odkryłeś tutaj opowieść w kontekście historycznym?

Odkryłem część historii, która była mi dotąd nieznana. Takie fakty, jak obóz w Świętochłowicach to nie jest wiedza popularna, na którą kładą nacisk nauczyciele na lekcjach historii. Przynajmniej ja sobie tego tematu z czasów liceum nie przypominam, ale prawda jest też taka, że nie byłem w liceum bardzo pilnym uczniem… W sensie światopoglądowym uważam, że poruszanie takich tematów w literaturze czy kinie to bardzo istotna rzecz, ponieważ pomaga otwierać dialog. Nie tylko wewnątrz własnego społeczeństwa. Poprzez dialog jesteśmy w stanie konfrontować się z faktami. Zyskujemy tym samym świadomość, a co za tym idzie, jesteśmy w stanie przepracować emocje z nią związane. Wydaje mi się, że takie procesy są niezbędne do kształtowania tożsamości społeczeństwa.

A czysto ludzkim?

Oprócz tematyki, która jest oczywiście ważna, skupiam się przede wszystkim na bohaterach danej opowieści. W tej historii chodzi o młodych ludzi, którzy w bardzo przykrych okolicznościach, za wszelką cenę podążają za swoimi uczuciami. Jest to historia trójki bohaterów, dziewczyny oraz dwójki chłopaków. To opowieść  o ich miłości i rywalizacji. Było to dla mnie bardzo ważne w trakcie zdjęć, żeby pamiętać właśnie o tym. Czyli o sprawach najważniejszych i podstawowych. Tłumaczyłem sobie, nie wiem czy słusznie czy nie, że to co się wydarza w sferze uczuciowej jest tym, co nas definiuje jako ludzi, a być może i tym, co pozwala przeżyć tak straszne okoliczności, jakimi był obóz Zgoda. Ale tak naprawdę, to nie wiem nic o takich rzeczach, bo żyję w warunkach o wiele lepszych i godniejszych.

To rola, w której więcej jesteś niż kreujesz swoją postać. Grasz spojrzeniem, ciałem.  Jaki był to dla Ciebie czas na planie?

Co mnie bardzo pociągnęło w pomyśle Maćka Sobieszczańskiego, to sposób narracji, na jaki się zdecydował. Pokazywanie scen w długich, nieprzerwanych ujęciach tak, żeby widz mógł poczuć czy utożsamić się z atmosferą panującą w filmie. Wydawało mi się, że wszelkie „pokazywanie" gry aktorskiej czy swojego pomysłu na scenę, zarówno w sekwencjach wymagających fizyczności, jak i w dialogu, będzie nieprawdziwe i niepasujące do charakteru filmu. Szedłem więc tropem, że najważniejsze to być w tym obecnym całym sobą i iść razem z bohaterem przez te zdarzenia. Wydawało mi się, że tylko w ten sposób mogę jakkolwiek zbliżyć się do (jakiejś) prawdy. Tak naprawdę, jak już mówiłem wcześniej, osobiście przecież nie rozumiem i nie wiem nic o tak okropnych życiowych okolicznościach.

Miałeś trochę swobody w stworzeniu swojego bohatera?

Maciek od początku dał nam – aktorom mocne poczucie, iż jest przekonany o tym, że jesteśmy odpowiednimi ludźmi w odpowiednim miejscu. W jego wyobrażeniu spełnialiśmy kryteria do wypełnienia tej opowieści. To mi bardzo pomogło w pracy na planie, gdyż pomimo bardzo dużej swobody, jaką Maciek nam dał, uruchomił w nas coś w rodzaju poczucia odpowiedzialności za tę opowieść. Dał nam dokumenty o obozie w Świętochłowicach, pokazywał relacje ludzi i filmy dokumentalne, których nie jest zbyt wiele. To się złożyło na nasze – mówię tu w imieniu trójki bohaterów – poczucie, że chcemy oddać tę historię najlepiej, jak możemy. Dlatego też, że jest o czym opowiadać i trzeba o takich wydarzeniach mówić.

Udało Ci się poznać ludzi, którzy przeżyli tego typu obozy?

Niestety osobiście nie poznałem nikogo. Tak jak wspomniałem, czytaliśmy oryginalne dokumenty ze Świętochłowic, oglądaliśmy filmy i czytaliśmy relacje świadków, którzy byli w obozie uwięzieni. Z tego, co wiem to dopiero od kilku lat istnieje pomnik na miejscu dawnego obozu Zgoda, gdzie teraz znajdują się ogródki działkowe.



Jakub Gierszał - sylwetka aktora

Jakub Gierszał urodził się w 1988 roku w Krakowie. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. W 2012 roku został uhonorowany nagrodą „Shooting Star” dla „najbardziej obiecującego, młodego aktora europejskiego”, wręczaną na Międzynarodowym Festiwalu w Berlinie. Jedno z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia aktorów. Na dużym ekranie zadebiutował w 2009 roku u Jacka Borcucha we „Wszystko, co kocham”. Kolejnym tytułem u progu kariery był „Milion dolarów” Janusza Kondratiuka. Jednak ciężar głównej roli Jakub Gierszał wziął na siebie dopiero w głośnej „Sali samobójców” Jana Komasy z 2011 roku. Za swoją pełną wyrazu, ale też subtelności kreację został wyróżniony na Festiwalu Polskich Filmów „Ekran” w Toronto – Nagrodą za najlepszą rolę męską. Film twórcy „Miasta 44” przyniósł mu także Nagrodę Publiczności w ramach Nagrody im. Zbigniewa Cybulskiego. Zaraz potem, znów w głównej roli, pojawił się w sensacyjnym obrazie w reżyserii Piotra Mularuka pt. „Yuma” (2012). Z kolei Jacek Borcuch powierzył mu, tym razem już pierwszoplanową rolę w swoich „Nieulotnych” z 2013 roku. Dwa lata później aktor wystąpił w jednej z najbardziej kontrowersyjnych rodzimych superprodukcji, czyli wystawnej i skrajnie ocenianej „Hiszpance” Łukasza Barczyka. W tym samym roku zagrał u Agnieszki Smoczyńskiej w odnoszących spektakularne sukcesy, głównie za granicą, „Córkach Dancingu”. Do współpracy zaprosiła Gierszała również Agnieszka Holland, powierzając mu rolę w swoim „Pokocie” z 2017 roku. Obecnie, jest gwiazdą „Zgody” Macieja Sobieszczańskiego.

ip


fot. Grzegorz Spała/materiały prasowe filmu "Zgoda"

Słowa kluczowe: rozmowa, aktor, film, premiera, wypowiedź
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Fuga - twÃłrcy w Cannes
Świetne recenzje "Fugi" Agnieszki Smoczyńskiej w Cannes

Kolejny sukces polskiego kina na 71. Festiwalu Filmowym w Cannes.

Dogman
Film o zemście fryzjera psów oklaskiwany w Cannes

"Dogman" w reżyserii Matteo Garrone stał się faworytem do Złotej Palmy festiwalu w Cannes.

Polecamy
Na co do kina w weekend?
Na co do kina w weekend?

W tym tygodniu na ekranach kin zadebiutują produkcje bardzo różnorodne. Zobaczymy m.in. polską "AmbaSSadę", oczekiwany horror "Carie", niemy "Cyrk", czy kino akcji "Maczeta zabija".

"Młyn i Krzyż” powraca do kin
"Młyn i Krzyż” powraca do kin

Najnowszy film Lecha Majewskiego dostarczy wrażeń wszystkim, którzy szukają artystycznych doznań w kinie.

Premiery filmowe
Kupony i kody rabatowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Fuga - twÃłrcy w Cannes
Świetne recenzje "Fugi" Agnieszki Smoczyńskiej w Cannes

Kolejny sukces polskiego kina na 71. Festiwalu Filmowym w Cannes.