Recenzje - Kino

Wonder Woman 1984 - recenzja

2021-01-04 11:18:36

Uwaga: Recenzja filmu "Wonder Woman 1984" zdradza niektóre istotne elementy fabuły.

"Wonder Woman" z 2017 roku to produkcja, która wyszła zaskakująco dobrze, a w dodatku zarobiła sporo. Zatem nic dziwnego, że szybko zapadła decyzja o realizacji sequela, tym razem przenosząc akcję o kilkadziesiąt lat, aż do tytułowego roku 1984. Premiera była kilka razy przekładana (m. in. przez pandemię), a ostatecznie tytuł pojawił się w ofercie HBO Max (i wybranych kinach w USA). Czy warto zobaczyć efekt końcowy? Przeczytajcie recenzję "Wonder Woman 1984".

Wonder Woman 1984Najgorszy film o superbohaterach DC?

Okej, nie ma sensu tego przeciągać. Z fajnego filmu akcji, z wieloma pomysłowymi i efektownymi scenami i ciekawą relacją między bohaterami, który pokazano nam 3 lata temu, nic już nie zostało. "Wonder Woman 1984" w reżyserii Patty Jenkins to jeden z najgorszych filmów superbohaterskich w historii, śmiało mogący konkurować z "Legionem samobójców" o zaszczytne miano gniota numer 1 wśród tytułów z uniwersum DC.

Co poszło nie tak? W zasadzie to... absolutnie wszystko. Zacznijmy od fabuły. Po ponad 60 latach od wydarzeń z pierwszej części, nasza główna bohaterka, która się nie starzeje, nadal nie jest w stanie zbudować normalnych relacji z żadnym mężczyzną i ciągle tęskni za swoim ukochanym pilotem Stevem. Pewnego dnia udaje jej się odzyskać skradzione lata temu pradawne artefakty, wśród których jest kamień spełniający życzenia.

Przedmiot trafia do muzeum, w którym pracje Diana, gdzie ma być zbadany przez nową pracownicę - Barbarę. Kobietę najkrócej można opisać jako żeńską wersję Elektro z "Niesamowitego Spider-Mana 2". Tak samo stereotypowa, nieporadna "szara myszka", której nikt nie zauważa, aż do czasu, kiedy dostaje mocy nadprzyrodzonych i staje w opozycji do protagonisty. I teraz tak: Barbara prosi spełniacz życzeń o to, by stała się jak Diana, a Diana wypowiada życzenie, by wrócił do niej Steve. Obie nie wiedzą, że po spełnieniu tego wszystkiego, same będą musiały coś oddać...

Tymczasem kamieniem interesuje się trzecia osoba w dramacie - znany jako biznesmen i "osobowość telewizyjna" Maxwell Lord. Facet idzie na całość i wchodząc w posiadanie magicznego artefaktu, sam staje się spełniaczem życzeń i zaczyna spełniać je bez ładu, składu i umiaru, co w efekcie prowadzi do niewyobrażalnego chaosu, większego nawet niż scenariusz filmu "Wonder Woman 1984". Oj, tak, trudno nawet opisać, jak fatalnie zły jest ten scenariusz i jak w parze idzie z nim nieudolna reżyseria.

Poziom głupoty w poszczególnych scenach to jakiś absurd, aż trudno uwierzyć, że film trafił w tej postaci do jakiejkolwiek dystrybucji. Mamy tu wszystkie błędy jakie tylko zechcecie. "Teleportacje" postaci, dziury logiczne, klisze, stereotypy i dialogi ekspozycyjne, a żenująco leniwe scenariopisarstwo zawsze jest maskowane remedium w postaci magicznej mocy, zarówno tej z kamienia (podczas działań Maxa) jak i np. Lassa Prawdy, którym posługuje się główna bohaterka. I nawet tutaj twórcy są niekonsekwentni, bo łamią ustalone przez siebie zasady, tak jak im w danej scenie pasuje.

Zakamuflowana scena gwałtu i inne skandale

Przez te 2,5 godziny mamy do czynienia z festiwalem bzdur, obok których nie da się przejść obojętnie, przez co seans staje się kompletnie nieznośny. Jednak najgorsze dopiero przed nami. Wyobraźcie sobie, że w filmie "Wonder Woman 1984" pokazano nam zakamuflowaną scenę gwałtu. Jak to możliwe? Kiedy Diana zamarzyła sobie, by Trevor wrócił do żywych, to nie pojawił się on tak "z powietrza", tylko wszedł w ciało innego faceta, który miał swoje życie, swoje mieszkanie itd. To wszystko zostało mu zabrane, by Diana widziała w nim Trevora, który kontroluje jego ciało. A potem daje się nam do zrozumienia, że bez sekundy zastanowienia, jak tę sprawę ogarnąć, Diana i Trevor idą do łóżka. W jakim świetle stawia to główną bohaterkę? Twórcy nie dają nam odpowiedzi, ale najwyraźniej jeśli gwałci piękna kobieta, to wszystko jest całkowicie okej...

Co więcej, "Wonder Woman 1984" to dzieło zwyczajnie nudne, w którym jeśli już jest jakaś akcja z efektami specjalnymi, to z kilometra widzimy, jak nienaturalnie została ona przedstawiona. Green screen i uprzęże z linami do skoków czy upadków niemal widać na ekranie, a beznadziejne aktorstwo (głównie Gal Gadot) nie dodaje nawet odrobimy wiarygodności. Chris Pine, Pedro Pascal oraz Kristen Wiig starali się jak mogli, jednak trudno było im wykrzesać coś ciekawego z tekturowych postaci, jakie przyszło im grać. Nie oczekujcie też pogłębionych motywacji bohaterów. Są tak żałośnie oklepane, że to aż smutne w sequelu filmu, stawiającego na piedestał siłę kobiet. W tym wypadku mamy tylko zakompleksioną  zazdrośnicę i Wonder Woman, która nie potrafi wyjść z cienia mężczyzny, stale mówiącego jej co ma robić.

Problemem jest jeszcze ton filmu, bo widać, że twórcy nie potrafili zdecydować się, czy robią luźne kino rozrywkowe w ejtisowych klimatach (beznadziejnie uderzają w sentyment widzów do wszystkiego co retro), czy uderzają w poważniejsze tony, pouczające nas o tym, że każde marzenie ma swoją cenę i trzeba ponosić odpowiedzialność za wypowiadane słowa. "Wonder Woman 1984" to koszmarnie zły film, od którego powinniście trzymać się jak najdalej. Niesamowite, że na początku stycznia (premiera w polskich kinach) będzie można śmiało mówić o największym rozczarowaniu 2021 roku.

Ocena końcowa: 2/10

Michał Derkacz


fot. materiały prasowe Warner Bros.

Słowa kluczowe: film, ocena, opinia, analiza, spoilerowa, 2020, 2021

Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu (10)

Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 1
Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 2
Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 3
Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 4
Wonder Woman 1984 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 5

Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami (9)

Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami  - Zdjęcie nr 1
Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami  - Zdjęcie nr 2
Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami  - Zdjęcie nr 3
Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami  - Zdjęcie nr 4
Wonder Woman 1984 - plakaty z bohaterami  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Thunder Force
Thunder Force - recenzja

Melissa McCarthy i Octavia Spencer muszą ochronić rodzinne miasto. Czy warto to zobaczyć?

Kowboj na betonowej prerii
Kowboj na betonowej prerii - recenzja

Co wybrać - życie gangstera czy wynoszenie odchodów ze stajni?

WąÅź - serial Netflix
Wąż - recenzja serialu

Oceniamy serial o mordercy turystów, handlarzu i oszuście. Czy jest tak dobry jak "Narcos"?

Polecamy
13 powodów, 3. sezon - recenzja serialu

Kto zabił Bryce'a Walkera? Oceniamy jeden z najbardziej kontrowersyjnych seriali Netflixa.

Anna - film 2019
Anna - recenzja

Luc Besson przedstawia kolejną piękną, silną i niebezpieczną bohaterkę kina akcji.

Polecamy
Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Thunder Force
Thunder Force - recenzja

Melissa McCarthy i Octavia Spencer muszą ochronić rodzinne miasto. Czy warto to zobaczyć?

Kowboj na betonowej prerii
Kowboj na betonowej prerii - recenzja

Co wybrać - życie gangstera czy wynoszenie odchodów ze stajni?

Popularne
25 najlepszych filmów wszech czasów
25 najlepszych filmów wszech czasów

Magazyn "Empire" wybrał najlepsze filmy wszech czasów. Zapraszamy do obejrzenia ścisłej czołówki rankingu!

Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi
Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi

Dym w płucach często łączy się z oglądaniem filmów. Prezentujemy 20 idealnych filmów na wieczór z zielskiem.

12 najlepszych filmów psychologicznych
12 najlepszych filmów psychologicznych

Przedstawiamy najlepsze filmy psychologiczne, które każdego oglądającego zmuszą do refleksji!