Recenzje - Kino

Winchester. Dom duchów - recenzja

2018-02-12 10:16:19

Bracia Spierig, znani z takich produkcji, jak "Przeznaczenie" czy "Piła: Dziedzictwo", postanowili stworzyć gotycki horror oparty na prawdziwych wydarzeniach. Film nawiązuje do historii Sary Winchester, wdowy po dziedzicu fortuny Olivera Winchestera. Kobieta w nieskończoność rozbudowywała swoją posiadłość, wierząc, że obroni ją to przed duchami, które zginęły z broni produkowanej przez firmę należącą do jej rodziny. Jak twórcy przenieśli tę historię na kinowy ekran? Przeczytaj recenzję filmu "Winchester. Dom duchów"!

Naszym protagonistą jest Eric Price (Jason Clarke), znakomity psychiatra, zmagający się z własnymi demonami. Nie może poradzić sobie z pewnymi wydarzeniami, które miały miejsce w przeszłości. Z tego powodu nierzadko "znieczula się" alkoholem lub laudanum. Price to jednak wybitny specjalista. Dostał zlecenie, aby ocenić stan psychiczny Sary Winchester, która rzekomo ma kontakty z duchami. Nie spodziewa się jednak, co wydarzy się w posiadłości wdowy.

W filmie "Winchester. Dom duchów" najważniejszy jest bez wątpienia klimat, który bracia Spierig znakomicie tworzą na różne sposoby. Gra świateł, kolory, dekoracje, kostiumy - wszystko zostało bardzo przemyślane. Od początku zresztą widzimy nawiązania stylistyczne do horroru z tzw. typu gotyckiego, rodem z opowiadań Edgara Allana Poego. Mamy jednak do czynienia z bardziej współczesnym spojrzeniem na gatunek. To, co prezentują bracia Spierig można w pewnym sensie uznać za kontynuację drogi, którą obrał np. Roger Corman w słynnej serii z Vincentem Price'm.

Tym bardziej boli to, że twórcy nie zrezygnowali z prostych zabiegów, które znajdują się obecnie niemal w każdym współczesnym horrorze. Bracia Spierig umieścili zatem kilka jump scare'ów, których obecność z pewnością nie działa na korzyść filmu. Na szczęście nie ma ich zbyt wiele. Bardziej rzuca się w oczy to, co dobre. A nie da się ukryć, że z wielu znanych składników twórcy stworzyli naprawdę dobrą produkcję. "Winchester. Dom duchów" to przykład kina postmodernistycznego w dobrym wydaniu. Film "bierze na serio" zarówno siebie, jak i widownię. Nie próbuje wyśmiać pewnej konwencji, ale łączy ją w spójny i przemyślany sposób z elementami z innych gatunków.

Pozostaje jednak pytanie: czy "Winchester. Dom duchów" może nas przestraszyć? Napięcie budowane jest umiejętnie i w paru momentach rzeczywiście serce może zabić nieco szybciej. Poza tym jeśli ktoś uwielbia klimat gotyckiego horroru, z pewnością powinien obejrzeć film braci Spierig w kinie. Na dużym ekranie produkcja ta wygląda naprawdę znakomicie. "Winchester. Dom duchów" to ostatecznie zaskakująco dobry i bardzo ładny wizualnie film.

Kacper Jasztal

Winchester. Dom duchów, reż. Michael Spierig, Peter Spierig, prod. Australia, USA, czas trwania 99 min., dystr. Monolith Films, polska premiera 9 lutego 2018

Film zobaczyłem w kinie Cinema City Wroclavia.

fot. materiały prasowe

Słowa kluczowe: film, ocena, analiza, opinia, wrażenia
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Yesterday - recenzja

Komedia romantyczna o świecie bez muzyki Beatlesów to nowe dzieło Danny'ego Boyle'a. Czy warto zobaczyć?

Deerskin
Deerskin - recenzja przedpremierowa

Oceniamy nowy, równie szalony film twórcy "Morderczej opony".

Annabelle wraca do domu
Annabelle wraca do domu - recenzja

Jeden dom, jedna noc, trzy bohaterki i wiele duchów.

Polecamy
Tajne przez Brad Pitt
Tajne przez Brad Pitt

Czasami kino jest dla cierpliwych. Kino bywa przeznaczone dla koneserów. Nie musi wam smakować, ale jest wytrawne.

Destrukcja - metafora życia remontu [RECENZJA]
Destrukcja - metafora życia remontu [RECENZJA]

Kontrola nad życiem jest przereklamowana. Potwierdzają to Jake Gyllenhaal i Naomi Watts!

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Yesterday - recenzja

Komedia romantyczna o świecie bez muzyki Beatlesów to nowe dzieło Danny'ego Boyle'a. Czy warto zobaczyć?

Deerskin
Deerskin - recenzja przedpremierowa

Oceniamy nowy, równie szalony film twórcy "Morderczej opony".