Recenzje - Kino

Wężowe wzgórza - recenzja

2020-05-22 10:45:05

Na platformie HBO Go można już zobaczyć kameralny dramat "Wężowe wzgórza", który od chwili pierwszej zapowiedzi był przez nas wyjątkowo wyczekiwany. Doborowa obsada, ciekawy temat i sposób opowiadania zwiastowały kawał solidnego kina. Jak ostatecznie wyszło? Przeczytajcie recenzję!

Wężowe wgórza - film 2019

"Wężowe wzgórza" to przede wszystkim historia Mary (Alice Englert), która jest córką pastora w społeczności zielonoświątkowców, w 100% skupionej na bogobojnym życiu. W tej odciętej górami od reszty cywilizacji wiosce wszystko toczy się wokół kościoła, kolejnych kazań i śmiertelnej grze z jadowitymi wężami w roli głównej. Mara jednak większe problemy niż pełnienie funkcji kury domowej dla swego samotnego ojca, który podobnie jak reszta społeczności stracił kontakt z rzeczywistością.

Twórcy prezentują nam akcję, która rozgrywa się współcześnie, a jednak przez czały czas, gdyby nie samochody, którymi przemieszczają się mieszkańcy, możnaby pomyśleć, że mamy tu wczesne średniowiecze, kiedy to normalnością były aranżowane śluby bez miłości, wszelkie choroby leczono gorliwą modlitwą (bo to szatan zatruwa ciało), a kobiety jako potomkinie pierwszej osoby, która zgrzeszyła sprowadzane są do roli służących i matek.

A Mara ma zostać matką. Jest w ciąży z chłopakiem, którego kocha i któremu nie jest po drodze spędzanie reszty życia w takim zaścianku i już planuje wyjazd do pracy gdzieś daleko stąd. Jednak Mara ma wyjść za wskazanego przez ojca zalotnika, a kolejne wypadki ukąszeń podczas mszy z wężami i problemy z policją nie ułatwiają życia naszym bohaterom.

Choć Mara jest tu najważniejsza, to w tym dramacie rozpisanym na kilkoro postaci istotną rolę odgrywają wszyscy. Dlatego też w obsadzie widzimy takie gwiazdy jak Olivia Colman, Walton Goggins, Lewis Pullman czy Kaitlyn Dever. Wszyscy grają popisowo, a Alice Englert w roli głównej jest znakomita (scena oczyszczenia z wężami to złoto). Jej powolna przemiana została tu poprowadzona wzorowo, choć wielu widzów prawdopodobnie zdenerwuje to jak wiele czasu zajęło jej zrobienie tego co słuszne i konieczne. Z drugiej strony, nie mamy pojęcia jak zachowalibyśmy się na jej miejscu, od urodzenia mieszkając w takich a nie innych warunkach.

Jeśli mielibyśmy wskazać na wady filmu, to z biegiem czasu coraz mocniej uwypukla się jedna, ale bardzo ważna kwestia. Debiutujący (scenariusz i reżyseria) Brittany Poulton i Dan Madison Savage zrobili film, który jest nieustannie dołujący. Filmowe ABC mówi, że należy dać widzowi oddech od silnych emocji, zwłaszcza tych negatywnych, kiedy odczuwać można złość, frustrację i brak zgody na to, co przytrafia się protagonistom.

"Wężowe wzgórza" takiego oddechu nam nie dają, a film jest stresujący i duszny, coraz bardziej z każdą kolejną sceną. Pewnie, że taki mógł być zamysł twórców, ale podczas seansu takie nawarstwienie emocji jest po prostu wadą, z którą widz musi się zmagać. Natomiast jeśli się na to przygotujecie, to dobrze spędzicie te 98 minut w społeczności ortodoksyjnych zielonoświątkowców, dla których życie dziecka jest mniej warte niż spokój pastora.

Ocena końcowa: 7/10

Michał Derkacz

fot. materiały prasowe

Słowa kluczowe: film, HBO Go, 2019, ocena, opinia
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
The Eddy - recenzja serialu

Jak brzmi francuski jazz z Joanną Kulig?

CÃłrka boga - film Netflix
Córka boga - recenzja

Małgorzata Szumowska zrobiła film o pasterzu i jego owieczkach. Czy warto zobaczyć?

Snowpiercer - serial Netflix 2020
Snowpiercer - recenzja odcinków 1 i 2

Jest podobnie, tak samo, a może lepiej niż w filmie z 2013 roku?

Polecamy
Stracona szansa (Mroczny rycerz powstaje - recenzja)
Stracona szansa (Mroczny rycerz powstaje - recenzja)

Film męczy, razi idiotycznymi zwrotami akcji i niewykorzystanymi potencjałami postaci, a od połowy zmienia się w tępą łupaninę.

AFF: Aż po grób - recenzja
AFF: Aż po grób - recenzja

Co sprawiło, że Felix zamieszkał z dala od ludzi, dlaczego wszyscy okoliczni mieszkańcy na jego widok najchętniej zapadliby się pod ziemię?

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
The Eddy - recenzja serialu

Jak brzmi francuski jazz z Joanną Kulig?

CÃłrka boga - film Netflix
Córka boga - recenzja

Małgorzata Szumowska zrobiła film o pasterzu i jego owieczkach. Czy warto zobaczyć?