Recenzje - Kino

Planeta Singli 3 - recenzja

2019-02-08 13:52:36

Kiedy w 2016 roku pierwsza część „Planety Singli” wchodziła do kin, trudno było przypuszczać, że nie tylko przebije jakością inne polskie komedie romantyczne, ale w 2019 roku doczeka się już części trzeciej, która zamknie tę miłosną trylogię w najlepszy możliwy sposób. „Planeta Singli 3” to, jak sami twórcy przyznają, ostatnia odsłona serii, która na stałe wpisze się w historię polskiego kina rozrywkowego, jako coś zupełnie fenomenalnego. Te trzy produkcje są tak świeże, tak znakomicie napisane i zagrane, że próżno szukać im jakiejkolwiek konkurencji. A „trójka” ani na milimetr nie odstaje od bardzo udanej „Planety Singli 2”, choć z różnych względów jest to film zupełnie inny. Przeczytajcie recenzję!

Planeta Singli 3

„Planeta Singli 3” to produkcja bardzo świadoma, zakładająca, że seans oglądają osoby zaznajomione już z wydarzeniami dwóch pierwszych odsłon serii, a co za tym idzie – nie marnująca ani chwili na zbędne przedstawianie stałych bohaterów. Natomiast kontekst wydarzeń wprowadzony jest w mgnieniu oka i od początku pcha fabułę w jedyną słuszną stronę – ku wiejskiemu weselu Ani i Tomka!

Co za tym idzie, akcja całego filmu rozgrywa się na niewielkiej przestrzeni wiejskiego gospodarstwa rodziców Tomka, gdzie lada dzień ma dojść do upragnionego ślubu naszej zakochanej pary, która tym razem nie przezywa żadnych perturbacji  w związku. Łatwo jednak być nie może, jeśli przy okazji zaślubin dochodzi do wielu spotkań po latach, także tych, na które absolutnie nie wszyscy mieli ochotę.

Co więcej, nie tylko konflikt Tomka z bratem i ojcem będzie w centrum wydarzeń, ale i wielki problem, z którym będzie musiała zmierzyć się Ania (Agnieszka Więdłocha). A to dopiero początek, bo i postacie drugoplanowe czeka kilka niecodziennych wyzwań. Bogdan (Tomasz Karolak) i Ola (Weronika Książkiewicz) nadal przeżywają kryzys, a do tego muszą jeszcze opiekować się malutkim dzieckiem. Natomiast największy przyjaciel Tomka (Maciej Stuhr) – Marcel (Piotr Głowacki), nagle stanie oko w oko z demonami przeszłości. Zamieszanie wywoła też nagłe pojawienie się ojca Tomka, który błyskawicznie wywoła efekt wsadzenia kija w mrowisko.

Sposób, w jaki twórcy pogodzili wątki komediowe z dramatycznymi jest imponujący. Bardzo sprawnie przechodzą ze scen kompletnie rozrywkowych w bardziej poważne tony, a trzeba jeszcze pamiętać, że 80% akcji rozgrywa się podczas samego wesela, kiedy to narastający chaos zaczyna przerastać wszystkich bohaterów po kolei. Zrealizowane to jest na tyle dobrze, że sam widz nigdy nie czuje się zdezorientowany. Zawsze wiemy na jakim etapie jest wątek danej postaci, a końcowe zwroty akcji zamykają całość w bardzo satysfakcjonujący sposób.

Ogromne brawa nalezą się nie tylko  Samowi Akinie i Michałowi Chacińskiemu, ale też całej obsadzie, która została powiększona o kolejne gwiazdy. W roli ojca kapitalny jest Bogusław Linda, który korzystając z ekranowej charyzmy, w najlepsze bawi się rolą, niemal uszytą dla niego na miarę. Nie odstaje od niego Borys Szyc, w roli brata Tomka. To bardzo wiarygodna, zaskakująco wielowymiarowa rola. Brawa należą się także filmowej mamie Tomka. Maria Pakulnis gra tu nienachlanie, ale szalenie sprawnie przyciąga uwagę widza i nadaje swej postaci uniwersalnego wymiaru.

Chwalimy oczywiście również stałą ekipę, gdyż wszyscy ewidentnie starali się, by poszczególni bohaterowie z klasą zakończyli swe wątki. Tu na szczególne wyróżnienie zasługują Danuta Stenka oraz Aleksandar Milićević. To właśnie do nich należy mistrzowsko napisany i zagrany, dramatyczny dialog z końcówki filmu. To niesamowite, ze w komedii romantycznej ktoś pokusił się o scenę rodem z dramatu, która w innym filmie byłaby pewnie źródłem aktorskiej nominacji do którejś z nagród filmowych. Scen, które wyciskają łzy, ale śmiechu też nie brakuje. Nie zdradzając fabuły, wspomnimy jedynie te w kościele, przy spowiedzi  czy w lesie, gdy Bogdan rozmawia z… dębem.

„Planeta Singli 3” to film, na który fani poprzednich odsłon muszą iść. Przekonywać do wizyty w kinie będziemy zatem tych, którym ta miłosna trylogia była do tej pory obojętna. Dajcie sobie szansę na najlepszą możliwą filmową rozrywkę, jaką obecnie jest w stanie zaoferować polskie kino.

Ocena końcowa 8/10.

Michał Derkacz

Planeta Singli 3, reż. Sam Akina, Michał Chaciński, prod. Polska, czas trwania 103 min, dystr. Kino Świat, premiera 8 lutego 2019 

Film zobaczyłem na pokazie przedpremierowym w kinie Cinema City Wroclavia.


fot. Maciej Zdunowski/Gigant Films/materiały prasowe

Słowa kluczowe: ocena, opinia, film, 2019

Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu (8)

Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 1
Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 2
Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 3
Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 4
Planeta Singli 3 - zdjęcia z filmu  - Zdjęcie nr 5

Planeta Singli 3 - premiera we Wrocławiu (16)

Planeta Singli 3  - premiera we Wrocławiu  - Zdjęcie nr 1
Planeta Singli 3  - premiera we Wrocławiu  - Zdjęcie nr 2
Planeta Singli 3  - premiera we Wrocławiu  - Zdjęcie nr 3
Planeta Singli 3  - premiera we Wrocławiu  - Zdjęcie nr 4
Planeta Singli 3  - premiera we Wrocławiu  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.
Jak wytresować smoka 3 - recenzja

Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.

Oceniamy najnowszy film anime w reÅźyserii Mamoru Hosody.
Mirai - recenzja

Oceniamy najnowszy film anime w reżyserii Mamoru Hosody.

Oceniamy najnowszy film w reÅźyserii Roberta Rodrigueza.
Alita: Battle Angel - recenzja przedpremierowa

Oceniamy najnowszy film w reżyserii Roberta Rodrigueza.

Polecamy
Być jak James Bond (Johnny English Reaktywacja)
Być jak James Bond (Johnny English Reaktywacja)

Sequel jest lepszy od pierwowzoru i chociaż czasami zwalnia, to jednak przez większą część czasu trwania pędzi jak Johnny English na turbodoładowanym wózku inwalidzkim.

Ameryko, ojczyzno moja (Captain America: recenzja)
Ameryko, ojczyzno moja (Captain America: recenzja)

Od wątłego zera do muskularnego bohatera w masce ze skrzydełkami – „Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie” to emanacja wartości leżących u podstaw mitu założycielskiego USA. O dziwo, emanacja całkiem udana.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.
Jak wytresować smoka 3 - recenzja

Oceniamy trzecią część kultowej serii o Czkawce i Szczerbatku.

Oceniamy najnowszy film anime w reÅźyserii Mamoru Hosody.
Mirai - recenzja

Oceniamy najnowszy film anime w reżyserii Mamoru Hosody.