Recenzje - Kino

Mirai - recenzja

2019-02-15 10:53:42

"Mirai" to najnowszy film anime Momoru hosody - reżysera znanego z takich produkcji jak "Wilcze dzieci" czy "O dziewczynie skaczącej przez czas". Tym razem jednak mamy do czynienia z tytułem wyjątkowym, ponieważ możemy go oglądać w polskich kinach od 1 lutego 2019 roku. Wiemy już, czy jest to udany film. Przeczytaj recenzję!

Oceniamy najnowszy film anime w reżyserii Mamoru Hosody.Mirai - wrażenia z filmu

"Mirai" opowiada prostą historię, która ukazuje codziennie życie rodziny z dwójką dzieci. Głównym bohaterem jest tutaj rozpieszczony chłopiec o imieniu Kun. W pewnym momencie jego życie jedynaka kończy się, ponieważ w domu pojawia się jeszcze jedno dziecko. Na początku Kun nie lubi swojej siostry, jednak z czasem doświadczamy przebiegu zdarzeń, który pozwala chłopcu wyzbyć się zazdrości, zrozumieć i spojrzeć z innej perspektywy na zachowania innych członków rodziny.

To właśnie motyw rodziny w tej produkcji jest tutaj największą zaletą. Sama historia jest prosta i przewidywalna, ale potrafi pokazać nam w uroczy sposób, co w życiu jest najważniejsze, gdy w domu pojawia się kolejne dziecko. Mowa o wzajemnym zrozumieniu oraz drobnych gestach, które czasami potrafią odmienić całkowicie nasze życie.

Ostoją filmu "Mirai" są bohaterowie i twórcy zadbali o to, aby każdemu z nich poświęcić trochę czasu ekranowego. W trakcie seansu razem z głównym bohaterem możemy poznać lepiej każdego z nich. Na plus można uznać fakt, że zrezygnowano w tej produkcji z elementów fantastycznych. Motyw przenoszenia się w czasie jest tu bardziej opisany jako zjawisko zabawy. Nasz główny bohater wyobraża sobie wszystko wokoło lub śni o tym w nocy. To doskonale odzwierciedla proces dorastania dziecka i radzenia sobie z problemami. 

Pod względem wizualnym film został zrealizowany bardzo dobrze. Nawet jeśli nie znamy wcześniej nazwiska reżysera "Mirai", od razu rozpoznamy tu podobieństwo do "Wilczych dzieci" czy "O dziewczynie skaczącej przez czas". Szkoda jedynie, że w produkcji nie postawiono na "żywsze" kolory, które mogłyby jeszcze bardziej wzbogacić odbiór tego filmu. Nadrabia to jednak świetna muzyka, która idealnie komponuje się z zaprezentowanymi scenami i krajobrazami.

Gdy tylko film się zaczyna, od razu możemy dostrzec pracę reżysera Mamoru Hosody, znanego z innych dużych tytułów. "Mirai" wciąga nas od razu w swój świat i trzyma w fotelu aż do napisów końcowych. Jest to produkcja z gatunku anime, która przypadnie do gustu każdemu, ponieważ nie tylko śmieszy, ale także wzrusza w wielu scenach.

Mirai - ocena

"Mirai" to bardzo udana produkcja. Jest to film, który zaliczymy do typowego kina familijnego. Motyw rodziny nie ogranicza jednak złożoności tego tytułu. Wyniesiemy z niego wiele mądrości, które mogą nauczyć czegoś nie tylko dziecko, ale także dorosłą osobę. W filmie dostrzeżemy drobne graficzne i fabularne wady, jednak pozostają one w cieniu zalet, dla których warto wybrać się na "Mirai" do kina.

Ocena końcowa: 8/10

Film zobaczyłem w Kinie Nowe Horyzonty - Wrocław. 

Piotr Wójcik

Mirai, reż. Mamoru Hosoda, prod. Japonia, czas trwania 100 min, dystr. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty


fot. kadr z filmu "Mirai"/materiały prasowe

Słowa kluczowe: ocena, opinia, wrażenia, Mamoru Hosoda, anime
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Yesterday - recenzja

Komedia romantyczna o świecie bez muzyki Beatlesów to nowe dzieło Danny'ego Boyle'a. Czy warto zobaczyć?

Deerskin
Deerskin - recenzja przedpremierowa

Oceniamy nowy, równie szalony film twórcy "Morderczej opony".

Annabelle wraca do domu
Annabelle wraca do domu - recenzja

Jeden dom, jedna noc, trzy bohaterki i wiele duchów.

Polecamy
Dobre dziennikarskie kino
Dobre dziennikarskie kino

Ciężko wskazać choćby jedną słabą aktorską kreację w „Stanie gry". Każdy z aktorów dostał możliwość zabłyśnięcia.

Film, który budzi gniew [Układ zamknięty - recenzja]
Film, który budzi gniew [Układ zamknięty - recenzja]

Dawno w polskim kinie nie było filmu, który by wywołał w widzu takie poczucie bezsilności i strachu.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Yesterday - recenzja

Komedia romantyczna o świecie bez muzyki Beatlesów to nowe dzieło Danny'ego Boyle'a. Czy warto zobaczyć?

Deerskin
Deerskin - recenzja przedpremierowa

Oceniamy nowy, równie szalony film twórcy "Morderczej opony".