Recenzje - Kino

Halloween. Finał - recenzja spoilerowa

2022-10-30 08:58:12

UWAGA: Recenzja filmu zdradza kluczowe elementy fabuły!

„Halloween. Finał” to zwieńczenie trylogii horrorów, którą zapoczątkował bardzo udany „Halloween” z 2018 roku, a kontynuował już wyraźnie słabszy „Halloween zabija” z 2021 roku. Jaki film David Gordon Green  zrobił tym razem? Przeczytajcie recenzję!

Halloween. Finał

Komedia romantyczna, dramat czy horror?

„Halloween. Finał” to produkcja bardzo zaskakująca, ale niestety nie w dobrym tego słowa znaczeniu. Jeśli spodziewaliście się ostrej jatki i rasowego slashera, w którym zamaskowany morderca z nożem będzie zabijał kolejne ofiary, to rozczarujecie się, bo twórcy zostawili takie „zabawy” na sam koniec.

Igranie z naszymi oczekiwaniami samo w sobie nie jest czymś złym, ale pod warunkiem, że pokazuje nam się coś interesującego, pomysłowego i świeżego. Tutaj dostaliśmy film, który przez pierwsze pół godziny jest… komedią romantyczną (serio, z randkowaniem i żarcikami). Potem na dobrą godzinę przeradza się w dramat obyczajowy o trudnym związku pary, w której ona (Allyson , wnuczka Laurie Strode ) cierpi na zespół stresu pourazowego, a on (Corey Cunningham) jako sprawca tragicznego wypadku w scenie otwierającej film, zmaga się z odrzuceniem przez lokalną społeczność i prześladowaniem ze strony grupki wyrostków.  Dopiero na tytułowy finał reżyser przypomina sobie na jaki gatunek zaprosił nas do kin.

Wspomniana Allyson wyraźnie leci na faceta, który wydaje się być coraz bardziej toksyczny, nie słuchając ostrzeżeń od Laurie, która jest tutaj niemal bohaterką drugoplanową – pisze książkę ze wspomnieniami i mieszka spokojnie w domu, który nie jest już twierdzą, choć na 4 lata po ostatnich atakach Michael Myers nadal nie został złapany. Mieszkańcy z jednej strony wcale nie podwyższyli standardów ochrony miasta (częstsze patrole policji czy coś?), a z drugiej piętnują Laurie jako prowodyrkę ataków nożownika i zrzucają na nią winy za śmierć bądź okaleczenie bliskich.

Tak oto mamy nieudolnie przemycany wątek psychologii strachu w małym miasteczku, który jest sprowadzany do kilku scen większych czy mniejszych sprzeczek, ale do niczego nie prowadzi. Przedstawiony jest natomiast Corey, którego postać teoretycznie miała przejść drogę od fajnego studenta, przez ofiarę społecznej nagonki, aż po mordercę, w którym sam Michael Myers widzi swojego ucznia i następcę. To także się nie do końca udało, bo choć wątek Coreya zajmuje ponad połowę filmu, ostatecznie do niczego konstruktywnego nie prowadzi i jest tylko zapychaczem, by „Halloween. Finał” nie trwał 25 minut.

Stary i nowy Michael Myers

Podczas seansu mieliśmy nawet obawy, że bardzo już stary i zmęczony (zwłaszcza po wydarzeniach z końca „Halloween zabija”) Myers nie odegra żadnej roli w filmie i zostanie po prostu zastąpiony młodszym zabójcą, który wejdzie w jego buty i założy jego maskę. Był też moment, kiedy wszystko wskazywało, że Corey stanie się mordercą w masce stracha na wróble i da początek nowej serii horrorów. Ale nie! Chłopak ginie, co tym bardziej utwierdza nas w przekonaniu, że twórcy nie mieli pojęcia jak wypić piwo, którego sami naważyli w poprzedniej części.

Zabawny jest też sposób, w jaki Michael Myers dochodzi do siebie po 4 latach spędzonych w kanałach, gdzie chyba lokalny bezdomny sprowadzał mu kolejne ofiary (a przynajmniej wiedział o wszystkim i nic nie powiedział). Dosłownie w stylu Lorda Voldemorta nasz zamaskowany morderca nabiera sił z kolejnymi zabójstwami, a krew ofiar dział na niego jak eliksir leczniczy. Wszystko po to, by pod koniec seansu stanąć do obiecanego widzom pojedynku z Laurie.

Walka ta jest emocjonująca, ale tylko dlatego, że jako fani serii kibicujemy, aby bohaterka uporała się z potworem i spędziła starość w należnym jej spokoju. Samą scenę nakręcono przeciętnie, bez pomysłu, który wykraczałby poza wzajemne rzucanie, bicie i cięcie gdzie popadnie, aż do śmierci Michaela, a wszystko to w totalnie ciemnym pomieszczeniu, by oszczędzić na praktycznych efektach specjalnych.

Jaki jest finał finału?

Finał to rozczarowanie, szczególnie że wcześniej też nie dostaliśmy zbyt kreatywnych propozycji na odhaczenie stałych elementów slashera. Jest kilka scen morderstw, ale zrobiono je tak jakoś zwyczajnie, typowo. W tak słynnej serii horrorów, naprawdę nie kręcą nas już kolejne ujęcia na nóż wbijany w ciało bezbronnej ofiary. W dodatku część zabójstw odbywa się poza kadrem, bo reżyser uznał, że fajniej jest zrobić montażowe cięcie zamiast pokazać nam to, na co czekamy w ramach kina grozy. „Halloween. Finał” jako propozycja na część  wieczoru filmowego może jest okej, ale zawodzi jako koniec kultowej serii, o ile w ogóle będzie to jej faktyczny finał.

Ocena końcowa: 4/10

Michał Derkacz

Film zobaczyłem w Multikinie Pasaż Grunwaldzki we Wrocławiu.


fot. materiały prasowe

Słowa kluczowe: film, 2022, horror, ocena, opinia, analiza
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Plan lekcji film Netflix
Plan lekcji - recenzja

Były policjant powraca do walki o sprawiedliwość. Czy warto to zobaczyć?

StraÅźnicy Galaktyki: Coraz bliÅźej święta
Strażnicy Galaktyki: Coraz bliżej święta - recenzja

Czy warto zobaczyć świąteczną podróż ze "Strażnikami Galaktyki"? Oceniamy specjalny projekt Marvela!

Wednesday serial Netflix
Wednesday - recenzja serialu

Jenna Ortega jako Wednesday Addams w serialu Tima Burtona. Czy warto zobaczyć?

Polecamy
Zakonnica - film 2018
Zakonnica - recenzja

Oceniamy nowy horror z uniwersum "Obecności". Czy jest się czego bać?

Odwet - serial Netflix 2020
Odwet - recenzja serialu

Sprawdźcie, czy warto zobaczyć ekranizację książki dla młodzieży.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Plan lekcji film Netflix
Plan lekcji - recenzja

Były policjant powraca do walki o sprawiedliwość. Czy warto to zobaczyć?

StraÅźnicy Galaktyki: Coraz bliÅźej święta
Strażnicy Galaktyki: Coraz bliżej święta - recenzja

Czy warto zobaczyć świąteczną podróż ze "Strażnikami Galaktyki"? Oceniamy specjalny projekt Marvela!

Popularne
25 najlepszych filmów wszech czasów
25 najlepszych filmów wszech czasów

Magazyn "Empire" wybrał najlepsze filmy wszech czasów. Zapraszamy do obejrzenia ścisłej czołówki rankingu!

Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi
Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi

Dym w płucach często łączy się z oglądaniem filmów. Prezentujemy 20 idealnych filmów na wieczór z zielskiem.

12 najlepszych filmów psychologicznych
12 najlepszych filmów psychologicznych

Przedstawiamy najlepsze filmy psychologiczne, które każdego oglądającego zmuszą do refleksji!