Recenzje - Kino

Bridgertonowie - recenzja serialu

2021-01-05 11:34:26

Nowy serial Netflixa pt. "Bridgertonowie" to adaptacja bestsellerowych powieści Julii Quinn, których akcja rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii. Fabuła skupia się głównie na postaci młodej Daphne, gorliwie poszukujacej idealnego kandydata na mężą. Mimo że produkcja dość niedawno pojawiła się na platformie Netflixa, to pewne kwestie już zdążyły wzbudzić poruszenie wśród internautów. Czy "Bridgertonowie" to historia, którą warto zobaczyć? Przeczytajcie recenzję!

Bridgerton

Miłosne intrygi w XIX wieku

Głównym motywem są skomplikowane relacje relacje romantyczne angielskich obywateli, wywodzących się z wyższych sfer. Choć Bridgertonowie to przede wszystkim historia miłosna, to zobaczymy tutaj nie tylko złamane serca i nieustanne poszukiwanie drugiej połówki. Serial porusza też takie tematy jak feminizm, podziały klasowe, niechciana ciąża czy poczucie odmienności od reszty społeczeństwa. Jest to zatem coś więcej niż tylko przewidywalny romans, którego można by się po części spodziewać.

Oglądając "Bridgertonów", można odnieść wrażenie, że jest to połączenie "Plotkary" i "Dumy i uprzedzenia". W końcu w tle widzimy XIX-wieczną Anglię, zaś na pierwszy plan wysuwają się miłosne intrygi oraz postać tajemniczej pisarki, która komentuje poplątane, niekiedy wręcz przepełnione kontrowersją losy głównych bohaterów. Jest narratorem każdego odcinka i przeprowadza nas po całej historii rodziny Bridgertonów.

Intrygująca fabuła i świetne postaci

Rozpoczynając przygodę z serialem, nietrudno się wciągnąć już od pierwszego odcinka. Jedną z największych zalet jest kreacja bohaterów, których wręcz nie da się nie darzyć ich sympatią. Znamy ich pragnienia i lęki, a także ich przeszłość i nadzieje na przyszłość. Dzięki temu łatwo jest poczuć więź nie tylko z głównymi postaciami, ale również z tymi drugoplanowymi. Kibicujemy Daphne, głównej bohaterce, w jej staraniach i bijemy jej brawo, gdy wykazuje się siłą woli oraz determinacją. Nie da się także nie pokochać czarującej siostry Daphne, Eloise, za jej sceptyczne podejście do miłości i pragnienie wytyczania własnej drogi życiowej.

Oczywiście najbardziej fascynująca jest postać Lady Whistledown, czyli pisarki, która rzuca  światło na skandale z wyższych sfer angielskiego społeczeństwa. Bohaterka nie ujawnia swojej tożsamości, co wywołuje całą gamę negatywnych emocji wśród bohaterów, ale jednocześnie ciekawą stanowi zagadkę do rozwiązania dla nas, widzów.

Czy kontrowersje wobec serialu są uzasadnione?

Gdy serial pojawił się na Netflixie, dwie kwestie wywołały dość duże oburzenie. Przede wszystkim komentowano scenę seksu między dwójka głównych bohaterów, Daphne i Simonem. Część internautów interpretowało to jako gwałt kobiety na swoim mężu. Czy rzeczywiście tak było? Ciężko stwierdzić. Aby uniknąć spojlerów, wystarczy powiedzieć, że czyn Daphne rzeczywiście miał dość negatywny wydźwięk i można zrozumieć oburzenie widzów. Z drugiej strony, postępek bohaterki był rezultatem bycia oszukiwaną przez Simona  przez długi czas. Znamy Daphne i wiemy, że to, co zrobiła, było w pewnym sensie desperacką odpowiedzią na poczucie zdrady ze strony bliskiej jej osoby. Może i nie powinno się jej usprawiedliwiać, ale można ją zrozumieć.

Negatywnie wypowiadano się także na temat doboru obsady. W role księcia i królowej wcielili się czarnoskórzy aktorzy, co wywołało falę komentarzy odnośnie tego, że Netflix przedłożył poprawność polityczną nad zgodność historyczną. Jednak czy rzeczywiście powinniśmy oczekiwać pełnej zgodności historycznej od serialu, który nie jest dokumentem i nie bazuje na faktach? Można  spojrzeć na tę historię jako na unikalną wizję twórców, kreujących własną rzeczywistość, która od samego początku była barwna, wyidealizowana i jednym słowem: wymyślona. Zamiast skupiać się na realistycznym przedstawieniu epoki, "Bridgertonowie" oferują nam intrygujący, wręcz bajkowy świat przedstawiony, który ogląda się z zaciekawieniem i przyjemnością. Jeśli podchodzimy do tego seansu, oczekując wiarygodnego ukazania angielskiego społeczeństwa w XIX wieku, z pewnością się zawiedziemy. Jeżeli jednak szukamy ciekawej historii, która zachwyci nas aspektami wizualnymi i zaintryguje rozwiązaniami fabularnymi, wówczas dobór obsady nie będzie tu problemem.

Co zagrało, a co można by zmienić?

Jedną z większych zalet serialu jest jego warstwa wizualna. Mamy tutaj niezwykle barwną paletę kolorów, urokliwe stroje rodem z XIX-wiecznej Anglii i zachwycającą scenerię. Całość ogląda się z wielką przyjemnością, bo wykonanie jest po prostu bardzo estetyczne i miłe dla oka. Również ścieżka dźwiękowa zasługuje na uznanie. Współczesne piosenki zmieniono na instrumentalne utwory, dzięki czemu muzyka świetnie pasuje do ukazanej epoki.

Jeśli chodzi o to, co można by tutaj poprawić, to jest to zakończenie sezonu. Oglądając całą historię, każdy zastanawiał się, kim tak naprawdę jest tajemniczy narrator serialu, czyli wspomniana wcześniej Lady Whistledown. Jej tożsamość została ujawniona w ostatnim odcinku i niestety nie było to zbyt wielkim zaskoczeniem. To, co miało być wielkim elementem zaskoczenia, okazało się nieszczególnie zaskakujące.

Czy warto obejrzeć?

"Bridgertonowie" to po części lekka i przyjemna historia miłosna, ale z drugiej strony, jest to też obraz skomplikowanych relacji rodzinnych i wizerunku kobiety w XIX wieku. Fabuła trzyma w napięciu i może nieco ubarwić ponure popołudnia oraz długie zimowe wieczory. Serial ma oczywiście swoje wady, jako że może się czasami wydawać zbyt cukierkowy, jednak można na to przymknąć oko.

Ocena końcowa: 7/10

Julia Sałdan


fot. materiały prasowe / kadr z serialu "Bridgertonowie"

Słowa kluczowe: serial, netflix, odcinki, opinia, ocena, 2020

Bridgertonowie - zdjęcia serialu (14)

Bridgertonowie - zdjęcia serialu  - Zdjęcie nr 1
Bridgertonowie - zdjęcia serialu  - Zdjęcie nr 2
Bridgertonowie - zdjęcia serialu  - Zdjęcie nr 3
Bridgertonowie - zdjęcia serialu  - Zdjęcie nr 4
Bridgertonowie - zdjęcia serialu  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Po omacku - film 2021 Netflix
Po omacku - recenzja

Oślepiona skrzypaczka zaczyna życie od nowa, ale czy jest bezpieczna?

W strefie wojny -
W strefie wojny - recenzja

Futurystyczne pole bitwy i Anthony Mackie jako ekscentryczny oficer. Czy warto zobaczyć ten film?

Lupin
Lupin - recenzja serialu

O tym jak dowieść sprawiedliwości w nowej produkcji na Netflix.

Polecamy
Kobieta sukcesu
Kobieta sukcesu - recenzja wydania DVD

Czy warto kupić DVD? Sprawdzamy, co jest na płycie z filmem.

The Grudge: Klątwa
The Grudge: Klątwa - recenzja

Nowa "Klątwa" stara się nas straszyć nawet poza Tokio. Czy jest się czego bać?

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Po omacku - film 2021 Netflix
Po omacku - recenzja

Oślepiona skrzypaczka zaczyna życie od nowa, ale czy jest bezpieczna?

W strefie wojny -
W strefie wojny - recenzja

Futurystyczne pole bitwy i Anthony Mackie jako ekscentryczny oficer. Czy warto zobaczyć ten film?

Popularne
25 najlepszych filmów wszech czasów
25 najlepszych filmów wszech czasów

Magazyn "Empire" wybrał najlepsze filmy wszech czasów. Zapraszamy do obejrzenia ścisłej czołówki rankingu!

Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi
Najlepsze filmy dla zjaranych ludzi

Dym w płucach często łączy się z oglądaniem filmów. Prezentujemy 20 idealnych filmów na wieczór z zielskiem.

12 najlepszych filmów psychologicznych
12 najlepszych filmów psychologicznych

Przedstawiamy najlepsze filmy psychologiczne, które każdego oglądającego zmuszą do refleksji!