Recenzje - Kino

Altered Carbon - recenzja serialu

2018-02-16 17:03:37

Na platformie Netflix zadebiutował serial science-fiction, który w swej stylistyce wyraźnie inspiruje się kultowym "Łowcą androidów". Jednak ładne obrazki to zbyt mało, by przykuć uwagę widza na przestrzeni całego sezonu. Czy Altered Carbon wart jest waszej uwagi? Czy to dobry serial? Przeczytajcie recenzję!

serial

Fabuła wydaje się z pozoru prosta - osadzona w przyszłości, w której ludzka świadomość jest przechowywana w chipach, które można przenosić między ciałami. Dzięki temu śmierć fizyczna nie oznacza śmierci permanentnej. Głównym bohaterem jest ostatni żyjący Emisariusz, Takeshi Kovacs, który zostaje obudzony po 250 latach w innym ciele. Stało się tak na życzenie Laurensa Bancrofta, którego ktoś usiłował zamordować raz na zawsze. Bogacz zleca rozwiązanie zagadki zamachu Emisariuszowi i w tym momencie rozpoczyna się historia.

Na początku należy zaznaczyć, że efekty specjalne są dobre, choć naturalnie nie mogą się równać z tymi, które możemy podziwiać w kinowych produkcjach. Futurystyczne obrazy są miłe dla oka, ale niestety rzeczy miłe tutaj się kończą, bo niestety Altered Carbon to serial pełen wad. 

Najbardziej rażąca jest gra aktorska. Martha Higareda w roli Kristin Ortegi jest w stanie samodzielnie zapewnić serialowi porażkę. Irytująca, natrętna i zagrana w drewniany sposób postać sprawia, że już przy pierwszym odcinku ma się ochotę nie kontynuować oglądania. Trudno jest zrozumieć jej postępowanie i postawę, szczególnie kiedy talent aktorki bliższy jest serialom pokroju CSI, niż jakiejkolwiek innej produkcji Netflixa. Problem z odgrywaniem roli pojawia się również w postaci Kovacsa. Jeśli traktować jego pierwsze i drugie ciało jako osobne postaci, nie ma sprawy. Gdyby jednak chcieć zauważyć, że to jedna i ta sama osoba, pojawia się problem. Takeshi w wykonaniu Joela Kinnamana jest kimś zupełnie innym niż ten, któreg dał nam Will Yun Lee. Brak tu spójności, która mogłaby być ogromnym plusem.

Jednak kiepscy bohaterowie to nie jedyny problem. Scenariusz również pozostawia wiele do życzenia. Główny bohater w jednej chwili jest oschły i opryskliwy, w następnej troskliwy, a w kolejnej zupełnie obojętny. Jego zachowanie zmienia się zbyt szybko i niewiarygodnie, więc nie można tego wytłumaczyć niczym innym, jak problemem ze strony scenarzystów. Dodatkowo, akcja rozwija się za wolno. Mamy tu urywane głowy i rozbryzgująca się krew, dużo nagości i scen erotycznych, ale fabuła sama w sobie zaczyna się rozkręcać dopiero przy piątym odcinku. To wtedy wreszcie otrzymujemy jakieś wyjaśnienia i część rzeczy staje się jasnych, co było ryzykownym posunięciem ze strony twórców. Wiele osób może nie dotrwać do połowy serialu, by wreszcie wydarzyło się coś, co ma sens.

Jedynym dodatkowym plusem serialu jest poruszenie przez niego kwestii religii - dylematu moralnego pojawiającego się za sprawą pokonania śmierci, kiedy to Bóg powinien decydować o naszym czasie na Ziemi. Altered Carbon mówi w tym kontekście o rzeczach nam  bliskich, ale umieszczonych w futurystycznym świecie.

Serial Laety Kalogridis nie jest czymś, co przypadnie do gustu każdemu. Jest to produkcja dla cierpliwych, dla fanów gatunku lub jednego z aktorów. Wielu z nich znamy bowiem z innych popularnych seriali (w większości dla nastolatek, takich jak iZombie, Riverdale czy The 100), więc istnieje spora szansa, że ktoś skusi się na parę zmarnowanych godzin. Jeśli jednak nie należy się do którejś z tych grup, warto byłoby sięgnąć po coś innego.

Dominika Sławik

fot. materiały prasowe

Słowa kluczowe: ocena, opinia, Netflix, 2018, analiza
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - recenzja

Czy filmowa biografia jednego z najsłynniejszych przestępców XX wieku to dobry film? Przeczytaj recenzję!

Przemiana - film
Przemiana - recenzja

Oceniamy ekranizację bestsellerowej powieści dla młodzieży.

fot. materiały prasowe
Jurassic World: Upadłe królestwo - recenzja

Oceniamy kontynuację wielkiego przeboju z 2015 roku.

Polecamy
Everest - szczyt ludzkiej odporności [RECENZJA]
Everest - szczyt ludzkiej odporności [RECENZJA]

"Everest" przypomina bardziej dokumentalny zapis tragicznej wyprawy, niż spektakularny dreszczowiec z karkołomnymi popisami kaskaderskimi. Czy zatem film zawiódł oczekiwania? Przeczytaj recenzję!

Film, który budzi gniew [Układ zamknięty - recenzja]
Film, który budzi gniew [Układ zamknięty - recenzja]

Dawno w polskim kinie nie było filmu, który by wywołał w widzu takie poczucie bezsilności i strachu.

Premiery filmowe
Kupony i kody rabatowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - recenzja

Czy filmowa biografia jednego z najsłynniejszych przestępców XX wieku to dobry film? Przeczytaj recenzję!

Przemiana - film
Przemiana - recenzja

Oceniamy ekranizację bestsellerowej powieści dla młodzieży.