Recenzje - Kino

The Punisher - recenzja serialu

2017-11-20 12:34:20

„The Punisher” to nowy serial Netflixa, bazujący na postaci znanej z komiksów Marvela. Czy Frank Castle w wykonaniu Jona Bernthala to ciekawa postać? Czy produkcja spełnia oczekiwania? Przeczytaj recenzję!

The PunisherPunisher pojawił się już w komiksowym uniwersum produkcji Netflixa. Jego wątek był bardzo ważny w drugim sezonie serialu „Daredevil”. Wtedy widzom interpretacja Jona Bernthala bardzo przypadła do gustu. Doceniono fakt, że Frank Castle w jego wykonaniu to nie tylko bezwzględny kat, ale też charyzmatyczny facet z wiarygodnymi motywacjami i ciekawą, złożoną osobowością. Od tego czasu, na szczęście nic się nie zmieniło, a bohater ten jest na tyle dobrze przeniesiony na mały ekran, by „udźwignąć” cały, 13-odcinkowy sezon.

Historia w „The Punisher” jest ściśle związana z wojskową przeszłością Franka. To, jakie rozkazy wykonywał i dla kogo, sprowadziło na niego demony przeszłości, które nie odpuszczają. Choć jako Punisher zabił większość ludzi odpowiedzialnych za śmierć żony i dzieci, ciągle nie może zaznać spokoju, a kolejne pojawiające się tropy zmuszają go do ponownego sięgania po broń.

Serial jest bardzo dobrze rozplanowany, jeśli chodzi o wątki i rozmieszczenie scen akcji. To rzadkość w serialach Netflixa, a tu się udało. Przez 13 odcinków (każdy trwa ponad 50 minut) nie mamy poczucia nudy, dłużyzn czy dodania czegokolwiek na siłę, jako „zapychacza”. Szczególnie interesująco wydada wątek poboczny, poruszający problemy żołnierzy, powracających z wojny do domu. 

A jeśli już wspominamy o akcji, to trzeba przyznać, że jest to wyjątkowo krwawa produkcja. Strzelaniny są bardzo realistyczne, a twórcy nie bali się pokazywać naturalistycznej przemocy, która tak charakteryzuje świat Punishera. Jednocześnie z tym związany jest największy problem serialu. To, ile śmiertelnych ran potrafi znosić nasz antagonista, by dzień później na nowo stawać do walki jest niemal kuriozalne. Jasne, to serial oparty na komiksie, ale jeśli zdecydowano się postawić na realizm, sprawa niesamowitej regeneracji głównego bohatera powinna zostać rozwiązana inaczej.

Jeśli jednak przymkniemy na to oko, to zostaniemy z serialem, który wciąga o wiele bardziej niż średnio udane „Luke Cage”, „Iron Fist” czy nawet „The Defenders”.  Jon Bernthal zasługuje tu na największe brawa, ale w zasadzie cała reszta obsady spisała się na medal, z grającą agentkę Madani - Amber Rose Revah na czele. Także para czarnych charakterów wypada bardzo interesująco, zwłaszcza jeśli zauważymy ich „komiksowość”. Zatem serial „The Punisher”, który prawdopodobnie zakończy się na jednym sezonie, gorąco wszystkim polecamy!

Michał Derkacz

Czytaj także: The Defenders - recenzja serialu >>

fot. materiały prasowe

Słowa kluczowe: Netflix, 2017, pierwszy sezon, ocena, opinia
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Kobiety mafii
Kobiety mafii - recenzja

Czy nowy film Patryka Vegi jest lepszy od poprzednich? Przeczytaj recenzję!

Altered Carbon - recenzja serialu

Przeczytaj recenzję futurystycznego serialu Netflixa!

Tarapaty
Tarapaty - recenzja DVD

Czy wydanie DVD filmu "Tarapaty" spełni oczekiwania dzieci i dorosłych?

Polecamy
Król… niestety bez królowej
Król… niestety bez królowej

James Gray to reżyser, który swoje filmy produkuje długo i rzadko. Jego poprzednie produkcje, choćby „Mała Odessa”, były perełkami. Jak jest w przypadku filmu „Królowie nocy”?

Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)

„To tylko seks”, jak dla mnie, wygrywa tegorocznego Wielkiego Szlema w dziedzinie komedii romantycznych.

Premiery filmowe
Kupony i kody rabatowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Kobiety mafii
Kobiety mafii - recenzja

Czy nowy film Patryka Vegi jest lepszy od poprzednich? Przeczytaj recenzję!

Tarapaty
Tarapaty - recenzja DVD

Czy wydanie DVD filmu "Tarapaty" spełni oczekiwania dzieci i dorosłych?