Recenzje - Kino

Powiernik królowej - recenzja przedpremierowa

2017-09-05 11:55:52

Wiktoria Hanowerska była najdłużej rządzącym brytyjskim monarchą, a określenie "epoka wiktoriańska" pochodzi właśnie od jej imienia. Przed kilkoma laty został odnaleziony pamiętnik niejakiego Abdula Karima. Jak się okazuje był on najbliższym powiernikiem królowej podczas jej ostatnich lat życia. Gdy się poznali ona miała niemal 70 lat, a on 24. Połączyła ich silna i pełna wzajemnego wsparcia więź. Pisząc do niego listy podpisywała się "Twoja kochająca matka". Wybuchł skandal polityczny. Jak z całkiem ciekawej historii zrobić oklepaną, przewidywalną i ciągnącą się bez końca adaptacje filmową? Spytajcie Stephena Frearsa. On wie. Recenzujemy "Powiernika królowej"!

Victoria and Abdul"Powiernik królowej" to historia dość nietypowej przyjaźni pomiędzy brytyjską królową, Wiktorią Hanowerską a zwyczajnym urzędnikiem z Indii. Królową Wiktorię (Judi Dench) poznajemy jako snobistyczną, władczą i niezbyt przyjazną kobietę z jedną nogą w grobie. On (Ali Fazal) jest indyjskim muzułmaninem, który zna się na dywanach, jest wysoki i nie bardzo wie jak zachować się stosownie przy królowej. Przyjaźń pomiędzy nimi przedstawiona została bardziej jako kaprys niż jako zauroczenie. Abdul podczas bardzo uroczystej kolacji wręcza Wiktorii ozdobną monetę, ona patrzy przenikliwie w jego arabskie oczy i myśli "Chcę żeby on był moim powiernikiem, bo jest przystojny". I cały dwór wrze.

Mango, czyli królowa owoców

Przy Abdulu królowa staje się małą, ciekawą świata dziewczynką. Czyni go swoim "munshi", on uczy ją języka urdu, opowiada o potężnej władzy tajemniczego owocu jakim jest mango i o historii Tadź Mahal. Niestety, wszystko to dzieje się o wiele zbyt szybko. Film nie daje nam okazji żeby poznać głównych bohaterów, nie widzimy żadnych motywów ich działań. Powielone zostały jedynie pewne przekonania i stereotypy. Dodano do tego niezbyt rozbudowane dialogi, które momentami śmieszą, ale zazwyczaj nużą widza. W ten sposób, po prawie dwugodzinnym seansie, historia jest nam wciąż dalsza niż bliższa.

Nie zabrakło teściowej

Drugoplanowe postacie sprawiają wrażenia jakby wcale nie chciały tam być. Są płaskie i pomimo kilku utalentowanych aktorów w obsadzie, cały ich potencjał został zmarnowany. Gdyby wyciąć wszystkie kwestie poboczne, widz straciłby bardzo  mało, bo o ile na żonę Abdula można przymknąć okno, to jego teściowa dla całej produkcji jest ogromną zagadką. Kobieta przez cały czas swojej gry nie odzywa się ani razu, nawet nie pokazuje twarzy. Reszta postaci jest widoczna ale nie zauważalna - po prostu są. Ale po co?

Koniec historii, który był dość oczywisty od samego początku, nadaje filmu odrobinę wyrazu. Niestety nierówne tempo i źle napisane postacie ujmują o wiele więcej. Słowa uznania na pewno należą się scenografom i charakteryzatorom. Bez problemu można dostrzec dbałość o szczegóły, zwłaszcza w scenie uroczystej kolacji. Choć dialogi momentami bawią, a sama postać Abdula jest bardzo rozczulająca, film ciągnie się bez końca.

Natalia Owoc

fot. materiały prasowe

Powiernik królowej, reż. Stephen Frears, prod. USA/Wielka Brytania, czas trwania 106 min, dystr. United International Pictures, polska premiera 15 września 2017

Film zobaczyłam na pokazie prasowym w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu. 

Słowa kluczowe: ocena, kino, recenzja, film, opis
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
120 uderzen serca
120 uderzeń serca - recenzja

Oceniamy zdobywcę Grand Prix Festiwalu w Cannes.

mindhunter
Mindhunter - recenzja pierwszego sezonu

Czy wczesna psychoanaliza seryjnych morderców to dobry temat na serial? Zapoznajcie się z naszą opinią o nowej produkcji Netflixa.

Listy do M. 3
Listy do M. 3 - recenzja

Czy Karolak w stroju Świętego Mikołaja się kiedyś znudzi?

Polecamy
Szekspir wiecznie żywy (Koriolan - recenzja)
Szekspir wiecznie żywy (Koriolan - recenzja)

„Koriolan” budzi skrajne opinie, jedni się nim zachwycają, inni wyśmiewają zaraz po obudzeniu się na końcowych napisach.

Kiedy brat i siostra mają romans... (Bez wstydu)
Kiedy brat i siostra mają romans... (Bez wstydu)

Filip Marczewski przełamuje tabu. Jak mu się to udaje?

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio czytane
Szekspir wiecznie żywy (Koriolan - recenzja)
Szekspir wiecznie żywy (Koriolan - recenzja)

„Koriolan” budzi skrajne opinie, jedni się nim zachwycają, inni wyśmiewają zaraz po obudzeniu się na końcowych napisach.

Kiedy brat i siostra mają romans... (Bez wstydu)
Kiedy brat i siostra mają romans... (Bez wstydu)

Filip Marczewski przełamuje tabu. Jak mu się to udaje?

Popularne
"Zostaną po nas tylko guziki..."
"Zostaną po nas tylko guziki..."

„Katyń” to film przede wszystkim dla Polaków, który pozwala dumę z Polski autentycznie poczuć. Pokazuje – bez względu na to, jak bardzo górnolotnie to brzmi – korzenie narodu polskiego.

Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać
Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać

Przerażająca wizja gimnazjalistek, gotowych oddać swoje ciało za opaskę na włosy i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych wstrząśnie zapewne każdym

Polecamy