Recenzje - Kino

Pokot - kiedy myśliwy staje się ofiarą [RECENZJA]

2017-03-02 08:52:38

"Pokot" brzmi jak stukot, czyżby gra słów? A może jednak tradycyjny, polski obrzęd zakończenia polowania i odpowiedniego ułożenia zwierzyny? Huk wystrzałów w upojonej ciszą Kotlinie Kłodzkiej, nie tylko w lasach, ale w głowie głównej bohaterki, jest przeszywający.

Zwłaszcza wtedy, gdy trafiają one w ciało bezbronnych zwierząt. Myśliwi przedstawieni jako zimni, bezwzględni zabójcy, padają w serii morderstw. Kto zabija? Zwierzęta, które chcą się na nich zemścić? A może ktoś inny? Janina Duszejko - emerytowana inżynier, mocno angażuje się w naprowadzenie na właściwy trop miejscową policję i chce rozwikłać zagadkę morderstw...

Obok najnowszego filmu Agnieszki Holland nie można przejść obojętnie. Wywołuje on silne kontrowersje wśród wielu grup. Zarówno wśród tych, którzy mają styczność z myśliwymi i sami nimi są, wokół wrażliwych osób i obrońców praw zwierząt, aż w końcu wśród tych, którzy przed obejrzeniem filmu przeczytali książkę Olgi Tokarczuk pt. "Prowadź swój pług przez kości umarłych".

Film jest stronniczy, ale zmusza do myślenia i zwraca uwagę na problem. Całość przedstawiona została dość groteskowo. Są tu pewne przerysowania i sprzeczności. Fabuła stawia wszystko na jedną szalę, hiperbolizuje. Sarny, listy, dziki, daniele, ptactwo - kontra myśliwi i kłusownicy. Kiedy na te zwierzęta można polować, a kiedy nie? Kto o tym decyduje?

Widz ma sympatyzować z emerytowaną inżynier Duszejko, która jest szczerą, życiową i inteligentną kobietą z dobrym sercem i miłością do zwierząt. Bohaterka mocno angażuje się w wysyłanie pism i skarg do policji na myśliwych polujących po sezonie, a także na tych, którzy zastawiają wnyki.

Pisma wysyłane są w eter, gdyż okoliczni mieszkańcy przywykli do polowania na zwierzęta. Co więcej, przestali na to reagować. Nawet ksiądz z okolicznej plebanii ochoczo bierze udział w polowaniach. Przez to Duszejko czuje się tak, jakby walczyła z wiatrakami...

Czy zwierzęta mogłyby się mścić na kłusownikach i myśliwych? Janina Duszejko w liście do policji powołuje się na historię  o pszczołach, które w 846 roku zostały skazane na śmierć przez uduszenie za to, że zabiły człowieka. Inna historia mówi o pozwaniu szczurów, które zostały uniewinnione. W ten sposób bohaterka próbuje zasugerować lokalnym władzom, że seria morderstw jest odwetem zwierząt na bezkarnej brutalności myśliwych.

Nauczycielka zna się na zwierzętach, bo otacza się nimi na co dzień. Mieszka w chatce leśnej w której jest wieczny problem z zasięgiem telefonu. Wie, że sroki zbierając błyskotki mogą spowodować pożar. Dodatkowo otacza się tak samo intrygującymi, specyficznymi postaciami jak ona sama: młodym lecz szalonym informatykiem Dyziem, który cierpi na epilepsję i kocha minimalizm, a do tego czyta poezję Wiliama Blake'a. Spotyka się z młodą kobietą prowadzącą second hand, wykorzystywaną przez szefa, a także zaczyna obdarzać uczuciem po trochę dobrego sąsiada, a po trochę spotkanego przypadkiem w lesie niemieckiego entomologa.
 
W filmie posłużono się mocną paletą kontrastów między tym co dobre, a tym co złe. Postacie są przerysowane, a wątki albo śmiertelnie poważne, albo absurdalne. Natomiast przedstawienie natury, zwierząt zamieszkujących lasy, widoki pór roku rewelacyjne. Dodatkowo muzyka i scenografia na najwyższym poziomie. Inteligentne zbliżenia kamery na ludzkie usta, włosy, zęby - przypomina integrację bohaterki, głównej narratorki ze światem zwierząt. Janina sama zbiera w domu kości, włosy i skórę zwierząt, które padły łupem kłusowników. Liczy na to, że w przyszłości uda się je sklonować i przez wiele osób jest postrzegana jako niepoczytalna, szalona starsza kobieta.

Mroczna atmosfera, ciemny las, wilgoć, mgła, przeszywająca skórę muzyka. Ekranizacja powieści Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych" czy to czarny kryminał, baśń, a może satyra społeczna? Na pewno po trochę z każdego. Warto się wybrać i sprawdzić, co poczujemy.



Kamila Gębik

Pokot, reż. Agnieszka Holland, prod. Polska, czas trwania 128 min, dystr. Next Film, polska premiera 24 lutego 2017

Słowa kluczowe: pokot recenzja, pokot analiza filmu, pokot film, pokot ocena, agnieszka holland

Zdjęcia z filmu "Pokot" (15)

Zdjęcia z filmu "Pokot"  - Zdjęcie nr 1
Zdjęcia z filmu "Pokot"  - Zdjęcie nr 2
Zdjęcia z filmu "Pokot"  - Zdjęcie nr 3
Zdjęcia z filmu "Pokot"  - Zdjęcie nr 4
Zdjęcia z filmu "Pokot"  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Warto przeczytać
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)

„To tylko seks”, jak dla mnie, wygrywa tegorocznego Wielkiego Szlema w dziedzinie komedii romantycznych.

"Nasza klasa" – studium upokorzenia
"Nasza klasa" – studium upokorzenia

„Nasza klasa” to obraz, który ze względu na temat i niepokojący realizm na pewno pozostawi ślad w świadomości widza – należy mieć nadzieję, że przede wszystkim tego młodego.

Zobacz także
Manifesto - recenzja festiwalowa

Popis talentu i wszechstronności Cate Blanchet.

Serce miłości - recenzja festiwalowa

Najnowszy film Łukasza Rondudy prezentowany był podczas 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty.

The Square
The Square - recenzja festiwalowa

Recenzujemy tegorocznego laureata Złotej Palmy festiwalu w Cannes.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio czytane
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)
Przez łóżko do serca (To tylko seks - recenzja)

„To tylko seks”, jak dla mnie, wygrywa tegorocznego Wielkiego Szlema w dziedzinie komedii romantycznych.

"Nasza klasa" – studium upokorzenia
"Nasza klasa" – studium upokorzenia

„Nasza klasa” to obraz, który ze względu na temat i niepokojący realizm na pewno pozostawi ślad w świadomości widza – należy mieć nadzieję, że przede wszystkim tego młodego.

Popularne
"Zostaną po nas tylko guziki..."
"Zostaną po nas tylko guziki..."

„Katyń” to film przede wszystkim dla Polaków, który pozwala dumę z Polski autentycznie poczuć. Pokazuje – bez względu na to, jak bardzo górnolotnie to brzmi – korzenie narodu polskiego.

Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać
Trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać

Przerażająca wizja gimnazjalistek, gotowych oddać swoje ciało za opaskę na włosy i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych wstrząśnie zapewne każdym