Recenzje - Kino

Manifesto - recenzja festiwalowa

2017-08-14 14:08:27

12 twarzy Cate Blanchet. „Manifesto” to przede wszystkim aktorski popis i mistrzowski kunszt aktorki. Gwiazda wciela się tu w kilkanaście różnych postaci i wygłasza manifesty pisarzy, reżyserów, malarzy, tancerzy, rzeźbiarzy, poetów, filozofów i architektów.

ManifestoCate Blanchet wciela się między innymi w nauczycielkę, tancerkę, bezdomnego czy muzyka punkowego. Film nie ma fabuły jako takiej. Kamera odwiedza poszczególne budynki i miejsca w bliżej nieokreślonym mieście. Spotykamy bohaterów z różnych środowisk, o różnych statusach materialnych, w różnych momentach życia. Dzięki temu film zyskuje obiektywizm i daje dostęp do sztuki nie tylko elitom intelektualnym.

Każda z postaci wygłasza inny manifest XX-wiecznych twórców. Podczas mowy pogrzebowej aktorka, pełna wzruszeń, wygłasza manifest dadaistów, jako nauczycielka uczy dzieci czym jest wyobraźnia, a jako dziennikarka i reporterka rozważa czym jest sztuka. Rewelacyjny jest sposób wygaszania mów przez Blanchet, modulowanie głosu i zmiana akcentu. Jako nauczycielka rozmawia z dziećmi w wieku około 8-10 lat językowiem typowej nauczycielki, mówi wyraźnie i wolno, dużo gestykuluje, powtarza, pyta czy wszystko zostało zrozumiane, a nawet poprawia prace uczniów ciągle wysłaszając manifest. Podobnie jest z choreografką, która instruując swoje tancerski, mówiąc z południowym akcentem nie przestaje wypowiadać słów deklaracji. Fenomenalne aktorstwo Blanchet można zweryfikować pokazując film bez tłumaczenia osobie nieznającej angelskiego. Jest bardzo duże prawodpodobieństwo, że uznałaby iż dana postać autentycznie wygłasza tekst modlitwy, ćwiczy tekst roli czy mówi o swojej pracy.

Jedne postacie są lepsze, inne gorsze, jedne łatwiej zapadają w pamięć, inne wcale. Niektóre z wygłaszanych manifestów trudne sa do zrozumienia (szczególnie za pierwszym razem). Film może okazać się nudny i niezrozumiały dla laika w kwestiach sztuki czy kultury. Zauważyć to można było po ilości ludzi, którzy opuszczali salę podczas projekcji (w ramach 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty) i wychodzili niejednokrotnie rozczarowani i zbulwersowani brakiem, chociażby, fabuły.

Można się pozytywnie zaskoczyć, gdyz okazuje się, że fil także bawi. Trudno powtrzymac się od śmiechu, kiedy podczas obiadu żona i matka wygłasza arcydługą modlitwę” o sztuce, kiedy pozostali członkowie rodziny udając zamodlonych zwyczajnie śpią. Innym zabawnym momentem jest program informacyjny o sztuce i pozorach, kiedy Cate siedząca w telewizyjnym studio przekazuje głos reporterce Cate moknącej pod specjalnie na tę okazję przygotowana maszyną z deszczem. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na współgrającą z wygłaszanymi manifestami scenografią i sytuacją, w której znajduje się postać. Świetnie zrobiona jest charakteryzacja Blanchet, którą niekiedy trudno rozpoznać (na przykład jako Bezdomny). 

Aby w pełni zrozumiec "Manifesto" trzeba go oglądnąć więcej niż raz. Zupełnie inny odbiór filmu będą mieć: znawca sztuki, znapoznany z treścią manifestów, student kierunków humanistycznych, co-nieco o sztuce wiedzący i kulturowy laik. Przed projekcją warto zapoznać się z wygłaszanymi mowami, co znacznie ułatwi odbiór tego niewątpliwie zachwycającego i fascynującego filmu.

Marta Jeżak

Film zobaczyłam w ramach 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

Słowa kluczowe: film, ocena, kino, cate blanchet, analiza, opis
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Cudowny chłopak
Cudowny chłopak - recenzja

Mądre, wartościowe kino czy hollywoodzki "wyciskacz łez"?

Escape Room
Escape Room - recenzja

Czy duchowy spadkobierca "Piły" zasługuje na to miano? Przeczytaj recenzję filmu!

krÃłl rozrywki
Król rozrywki - recenzja

Idealna propozycja dla wszystkich, którzy chcą się przenieść w świat marzeń, barwnych obrazów i muzyki.

Polecamy
Smutny ten "Detektyw", czyli ocena drugiego sezonu [RECENZJA]
Smutny ten "Detektyw", czyli ocena drugiego sezonu [RECENZJA]

Twórcy drugiego sezonu "Detektywa" robili co w ich mocy, by dorównać do niebotycznie wysokiego poziomu ustanowionego przez sezon pierwszy. Czasem im się udawało, ale magia pierwowzoru uleciała już bezpowrotnie.

Joey, koń bez klasy (Czas wojny - recenzja)
Joey, koń bez klasy (Czas wojny - recenzja)

Spielberg potrafi robić nudne, przekoloryzowane i zinfantylizowane filmy. Nie wierzysz? Obejrzyj „Czas wojny”.

Premiery filmowe
Zapowiedzi filmowe
O nich się mówi
Ostatnio dodane
Cudowny chłopak
Cudowny chłopak - recenzja

Mądre, wartościowe kino czy hollywoodzki "wyciskacz łez"?

Escape Room
Escape Room - recenzja

Czy duchowy spadkobierca "Piły" zasługuje na to miano? Przeczytaj recenzję filmu!