Wybierz miasto
Kino Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Rings - śledztwo z horrorem w tle [RECENZJA]

2017-02-06

"Rings" to najnowsza odsłona serii horrorów, która w Japonii bije rekordy popularności, a i w Hollywood powstały jej całkiem znośne wersje. Powrót zabójczej Samary tym razem powinien zaskoczyć wszystkich, bo twórcy "Rings" postanowili nieźle namieszać.

Straszenia jest tu bardzo niewiele, bo "Rings" to... nie horror. Produkcja w reżyserii Javiera Gutierreza to przede wszystkim historia prywatnego śledztwa głównej bohaterki i jej chłopaka, którzy chcą odkryć źródło klątwy, by przerwać morderczą serię, przenoszoną na kolejne ofiary poprzez tajemnicze nagranie, lub raczej - nagrania. Jak sugeruje tytuł filmu, tym razem bohaterowie będą musieli przeanalizować aż dwa zabójcze pliki wideo (kaseta VHS została zdigitalizowana).
 
Nie wiedzieć czemu, to właśnie naszą główną bohaterkę Samara wybrała sobie na cel. W jej kopi klasycznego nagrania umieszczono dodatkowe klatki filmu, które po zmontowania w całość dają kompletnie nowe wideo, zawierające wskazówki do odkrycia pochodzenia klątwy. Dziewczyna rozpoczyna zatem śledztwo, które jest... strasznie nudne, choć słowo "strasznie" chyba jednak nie jest najlepszym określeniem.

"Rings" to film, który nie potrafi ani wciągać fabułą, ani porządnie wystraszyć. Przyprawiająca o dreszcze zabójcza dziewczynka ze studni pojawia się tylko trzy razy, a sceny grozy bazują na przewidywalnych efektach "bum!" i wyskakiwaniu czegoś nagle przed twarzą widza. Brak tu atmosfery zagrożenia, niepokoju czy wizji nieuchronnej śmierci, która ma nadejść za 7 dni. Także postępowanie poszczególnych postaci jest dalekie od logiki. Wielokrotnie rezygnują z przełamania klątwy, na rzecz dojścia do jej źródła.

To co może ewentualnie przyciągać uwagę to obsada. Na ekranie zobaczymy gwiazdę serialu "Teoria wielkiego podrywu" - Johnny'ego Galeckiego. Główną bohaterkę gra urodziwa Matilda Anna Ingrid Lutz, a jej filmowych chłopakiem jest znany z "Piątej fali" - Alex Roe. Wszyscy grają na tyle dobrze, na ile pozwala im scenariusz, cierpiący na wiele niedociągnięć.

Choć twórcy "Rings" starali się nieco zmienić utartą formułę, wprowadzając nowe nagranie, ich film całkowicie rozczarowuje. Brak tu solidnego straszenia, a i wątek śledztwa jest źle poprowadzony i zupełnie nie wciąga. Zmarnowany potencjał.



Michał Derkacz

Rings, reż. Javier Gutierrez, prod. USA, czas trwania 102 min, dystr. United International Pictures, polska premiera 3 lutego 2017

GALERIA ZDJĘĆ: Rings - zdjęcia z filmu (10)
Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

FB dlaMaturzysty.pl reklama